wtorek, 24 listopada 2009

komplement




" Mamusiu, jak sie bawi w mame?"
" Udaje sie ze jest sie mama"
" A jak to sie robi?"
" Musisz robic to co ja, co mama robi kazdego dnia?"
" Zajmuje sie nami. .... Ale ja nie umiem tego robic tak dobrze jak ty."

juz niedlugo urodzinki!


Oliwka nie miala zadnej watpliwosci co do wspolnego przyjecia urodzinowego z bratem. To byl jej pomysl i nie chciala inaczej. Wiedziala tez kogo chce zaprosic. Pozwolilam jej zaprosic dzieci z przedszkola musialam ja jakos ograniczyc ilosciowo wiec zgodzilam sie na dwie osoby. Padlo na Gabby i Owen. Pytala tez o swoje panie czy moze je zaprosci oj musialam sie jakos wykrecic ;). Pytala tez czy wyslemy zaproszenie dla babci. Obiecalam ze jak babcia przyjedzie nastepnym razem to zrobimy przyjecie z lalkami.
Wymyslilysmy ze bedzie to babeczkowe przyjecie. Zeszlego roku robilismy ciasteczka i dzieciom sie bardzo podobalo. Probowalysmy wymyslec cos co lubi i ona i jej brat padlo wiec na babeczki.
Zrobilysmy zaproszenia, ja wycielam babeczki a Oliwka przyklejala.
To juz za tydzien!

Oliwko co bys chciala dostac w prezencie urodzinowym?
Takie duuuze skrzydla monarchy niebieskie, takie duze jak ty!

Olafek podczas wypadu do sklepu "taty" wypatrzyl sobie zestaw narzedzi i nie chcial sie z nim rozstac! Tata powiedzial ze bedzie to jego prezent urodzinowy, mine mial zachwycona!

co slychac



Olafek mowi kombajn - kabam, tu, tam, nie ma, kako -ciastko, kakao, kaba - bajka i duzo innych wyrazow na "ka" nieznanych nam jeszcze. Zdecydowanie probuje sie z nami porozumiewac slownie i bez smoczka wychodzi mu to slicznie, ale bez smoczka to nie takie proste. Tata probowal sie smoczka pozbyc pewnej niedzieli, i wszystko bylo ladnie do nastepnego ranka. Tamtej niedzieli tata smoczek nacial, Olafek sie dziwil smoczek wyciagal wkladal wypluwal i nawet zasnal w aucie bez smoczka. Na nocne spanie Olafek dostal smoczek nienaciety ale nowy wiekszy, poczatkowo nielubiany ale rano byl juz najlepszy. Nastepnego dnia tata poszedl do pracy i zostawil mnie z problemem smoczkowym sam na sam. Oj nie byla to powtorka niedzieli, szybko smoczka synkowi oddalam. Bo ja tez go jeszcze potrzebuje ;p.
Olafek wola Bob! jak chce ogladac bajke Bob Budowniczy. Oliwka chetnie sie dosiada do jego bajek (nie ma tam nic strasznego). Czasami bawia sie razem w budowniczych i cos naprawiaja mi w domu.
Spi z siostra w pokoju, ostatnio zasypia na fotelu i pozniej go przenosimy, w nocy przychodzi do nas, wdrapuje sie na lozko i spi dalej.
Jak nie chce juz jesc to kiwa glowa "dziekuje" tak dlugo az powiem "na zdrowie".
Bawi sie w siadanie na nocnik i ma przy tym taka dumna mine!




Oliwka to bardzo zajeta osobka. Jeszcze sie chyba nigdy nie nudzila. Ma nieslychana wyobraznie, lubi rysowac, malowac, wymyslac zabawy.
Dzisiaj uslyszalam jak mowila do Olafka " Olafku, mam trzy marzenia: latac balonem z ogniem, miec swiatelko jak swietlik a pozniej zeby latac jak elf "
W wannie bawia sie "pobawmy sie w rybki w glebokim stawie" na to haslo klada sie obok siebie na brzuchach i hustaja sie tak mocno ze az fale ich unosza.
Oliwka czeka na nowego braciszka. Pyta rozne rzeczy, czy dzidzius ma w brzuchu ciemno? jak je?, przytula sie do brzucha i caluje go. W ksiazce " W oczekiwaniu na dzidziusia " dowiedziala sie ze ludzie musza sie bardzo kochac zeby miec dzieci. Przy najblizszej okazji padlo na ciocie Magde: " Ciociu czy kochasz sie z Dannym? " chcialo sie dowiedziec moje dziecko. "Tak, kocham Dannego." odpowiedziala ciocia i uslyszala " to nie dlugo bedzie Marta." - ciocia Magda ma dwie dziewczynki wiec Oliwka zalozyla ze nastepne bedzie tez dziewczynka. Jest baardzo podekscytowana tym wszystkim.
Zaczela interesowac sie literkami, prubuje je pisac i czytac.
Bardzo lubi przedszkole. Codziennie przynosi kartke z namalowanym kwiatem i motylem. Panie mowia ze tak sobie siada przy stole i zaczyna rysowac dla mamy.




u mamy i taty:

mama ma zgage :)
Synek lezy nie tak jak nalezy :) tzn dupka do dolu. Musze wiec odwracac sie glowa do dolu najwiecej ile moge, moze to cos pomoze.
Tata robi dzieciom rowerki!

niedziela, 1 listopada 2009

Trick or Treat!




Mamy trzecie Halloween party za nami. W tym roku Oliwka jako syrenka, Olafek jako kosciotrup, tata pilkarz i mama kwiatek na zyczenie Olivii. Oliwki kostium to wspolne sily mamy i taty polaczone jednego wieczoru, mama zaprojektowala tata zszyl wszystko razem i tak oto powstala syrenka.

Visit www.moblyng.com to make your own!

Przybyli goscie, bez ktorych party by sie nie odbylo dlatego cieszymy sie ze chetnie uczestnicza w naszej zabawie. W tym roku wyruszylismy troche wczesniej trick or treat, zeby nie zrobilo sie za strasznie. Nawet Olafek chetnie podbiegal do drzwi ze swoim koszykiem na cukierki. Bylo miejscami strasznie dla Oliwki, ale w wagoniku z czekoladkami czula sie bezpiecznie. Najepsza zabawa bylo tradycyjne apple bobbing - wylawianie jablek z miski pelnej wody za pomoca zebow, Oliwka probowala kilka razy i swietnie jej szlo. Oprocz tego bawilismy sie w przypinanie dyni nosa z zawiazanymi oczami, niektorzy ozdabiali dynie, inni bawili sie playdough specjalnie czarnym i pomaranczowym na to swieto. Pogode mielismy wiosenna! Do jedzenia wsrod dzieci najpopularniejsze okazaly sie miotly czarownic ktore zostaly zmiecione blyskawicznie! Dodatkowa atrakcja okazala sie parada Halloween'owa, ktora w tym roku wypadla w sobote w sam raz przed naszym przyjeciem. Parada idzie ulicami naszej okolicy i nasza Wiedzma Zosia zdobyla nawet nagrode za najlepszy stroj!