czwartek, 22 maja 2014

Pierwsza Komunia Swieta Olivii


Olivia nie mogla sie doczekac. Byla gotowa na przyjecie Jezusa.




z Kathy


W Kosciele zdjecia robione przed Msza. Olivia czytala Modlitwe Wiernych. Bardzo ladnie przeczytala. Tutaj na zdjeciu z sasiadka ulubiona kolezanka Colleen.






ciotki klotki przeszywane


Bardzo szczesliwe chwile.

środa, 21 maja 2014

Chincoteague czesc 2

Byla plaza i kazdy robil to co lubi najbardziej

Olaf z Alicja robili basen - jeziorko i mieli zajecie na dobre 2 godziny. Emil gonil fale i niestraszna mu byla zimna woda do momentu az zaczelo piec z zimna, wtedy zasneli z tatusiem na krotka drzemke.

Olivia lapala fidler crabs, takie male krabiki co tak szybko uciekaja do dziurek w piasku poto zeby zpowrotem z nich szybko wyjsc.

A tato z Chrisem lowili. Chris zlowil rybe, darowal jej zycie a pozniej ta sama ryba spadla z nieba tuz przed Damianem. Ryba wypadla z dzioba orlowi, pewnie nie ta sama ale taka sama na pewno.


Same dziewczyny pojechaly na wycieczke krajoznawcza zorganizowana na terenach rezerwatu. Mialysmy zobaczyc zakatki do ktorych nikt wgladu nie ma i tak tez bylo bo widzialysmy dzikie kucyki. Dzikie kucyki zamieszkuja Assateague Island i sa pod ochrona. Assateague Island rozciaga sie 40 mil od Marylandu az po Virginie. Virginia ma rezerwat do ktorego wiosna imigruja przerozne ptaki. Spotkalismy czaple, kaczki, mewy i wiele innych. Swietne uzupelnienie tego co sie o ptakach uczymy. Nie latwo bylo je dostrzec, trzeba tez sie na ptakach znac, tak jak inni uczestnicy wycieczki.. Ale dziewczynkom najbardziej podobaly sie kucyki szczegolnie zrebaki, pieknie wygladalo jak sobie spacerowaly po wodzie. I byly naprawde blisko nas.



Po kilku dniach goscie musieli wracac.
My wybralismy sie rowerami na plaze w poszukiwaniu muszelek.
Znalezlismy wigwam!


Olivia specjalizuje sie w robieniu takich cudeniek z suchego piasku.

Poza tym czas mijal na zabawie przed domem. Jest tam idealna droga rowerowa. W wodzie za domem mielismy zarzucona siatke na rybki i raz zlowil sie nawet wegorz, poza tym sporo grass shrimps i zdechlych rybek.

Byly lody w popularnej lodziarni i rundka na mini golf, Olivia wygrala wejscie na nastepny raz!

Fajnie ze mimo pracy tacie udalo sie z nami poplazowac i porowerowac. Pozniej tez wyjechal a my zostalismy jeszcze jeden dzien spedzony na plazy gdzie w visitor center trafilismy na karmienie rybek i nie tylko i pani opowiedziala nam wiele ciekawostek i pokazala jak rozgwiazda je.

A na koniec naszej wycieczki kupilismy sobie rodzinnego Banana split i wspolnie go skonsumowalismy i ciezko jak zawsze bylo wyjechac.

wtorek, 20 maja 2014

Chincoteague wiosna cz.1

Jednego wieczoru Artek zaskoczyl mnie fantastyczna wiadomoscia pracy na wyjezdzie.
5 dni pozniej bylismy w Virginia w tym samym miejscu gdzie spedzilismy wakacje zeszlego lata.

Wtorek

Pogoda miala niedopisac. Zapowiadali wielkie burze i deszcze, bardzo nas to zmobilizowalo zeby zrobic cos zanim lunie. Lunelo noca, a tymczasem nam udala sie swietna wedrowka.

Wialo a nad nami wisialy ciezkie chmury, ale nam dopisywaly humory, bylismy tacy szczesliwi tymi chwilami tak bardzo cieszylismy sie tymi wakacjami ktore sie dopiero przed nami otwieraly.
Zaczelismy od szlaku do latarni morskiej, ktora jeszcze nigdy nie zastalismy otwarta.


Kanapki smakuja wyjatkowo w lesie.


Na tym spacerze nie spotkalismy zywej duszy. Byly slady po koniach :), calkiem swierze ;). Latem nie do pomyslenia, mialam przeczucie ze spotkamy je tym razem blizej niz ostatnio.


Sroda

Dolaczyli do nas Wielkanocni goscie. Tego dnia zabralismy rowery to byl bardzo udany spacer, znalezlismy kawalek dzikiej plazy pelnej skarbow, las byl taki piekny.

A wieczorem tatusie zabrali was na lodke, smiesznie bylo bo wygladalo jakby nie umieli wioslowac i sterowac.


Wielkanoc

Wielki Piatek

z samego rana wspolnie pracowalismy nad hot cross buns


wczesnym popoludniem pojechalismy na Droge Krzyzowa, czulam jakby to byla najbardziej odpowiednia i najwazniejsza rzecz jaka moglismy zrobic tego dnia.

Wielka Sobota

Razem z goscmi: Alicja jej bratem Damianem, Ania i Krzysiem pojechalismy ze swieconkami.



Przed swieceniem, byl zorganizowany egg hunt. Olivia i Olaf znalezli nawet jajka z ukryta nagroda do odebrania:


Wielkanoc


goscie

Do sniadania swiatecznego zasiedlismy poznym rankiem. Najpierw pojechalismy na Msze.
Po sniadaniu byl spacer, poszlismy sie przejsc w poszukiwaniu zajaca a jak wrocilismy ogrod byl pelen jajek!

zbieraliscie razem do wspolnego koszyka



To byly swiateczne chwile pelne smiechu i zabawy.
Byly lody z Wegmans, pozniej spacer w lesie i jeszcze starczylo sil na ognisko. Ale po ognisku emil nie mial juz sil i ledwo dotarl do domu :)


A gosci mielismy jeszcze przez tydzien i przez to tegoroczne Swieta zrobily sie dluzsze i nie bylo szkoda ze tak szybko minely.