Od dluzszego czasu Olaf pytal kiedy pojedziemy na farme, po jabluszka. Tlumaczylam mu ze jabluszek jeszcze nie ma, bo teraz jest wiosna i jablonki musza zakwitnac.... "chce zobaczyc!" uslyszalam i od tamtej pory pytanie brzmialo "kiedy pojedziemy zobaczyc jablonki?". Co ja sie naszukalam jakiegos lokalnego sadu coby dzieciom pokazac piekno wiosny i jak to sie wszystko po kolei musi stac zanim owoc trafi nam do reki. A na drugim koncu swiata u waszego pradziadka w Lubnowie na ogrodzie stoja jablonki i pewnie teraz kwitna i traktor stoi tez!Napisalam w koncu email do farmera:) Olaf jak uslyszal nowine to urusl ze dwa razy, wow! Jego mama zadzwonila do farmera. Tak i farmer mi odpisal, okazalo sie ze sa zamknieci bo to nie sezon ale moga zrobic dla nas wyjatek, teraz tylko czekac na wiecej slonca i na pierwsze kwiatki.
I tak czekalismy, Olaf mi czesto przypominal jak bardzo chce na farme i zagadywal czy zadzwonil juz farmer.
I stalo sie przyszedl czas na jablonki. Trzeba sie spieszyc bo wystarcza deszcze i wiatry i po kwiatkach.
Bylo pieknie, caly sad dla nas. Pani ktora wycieczke nam poprowadzila, zabrala nas na przyczepie traktorem do sadu. Nie wiem czy do konca zdawaliscie sobie sprawe z ogromu sytuacji - traktorem po sadzie, tylko my!
Pani pokazala nam drzewka jabloni, sliwki i brzoskwin. Pokazala kwiatuszki i gdzie bedzie owoc. Nauczylismy sie ze pszczoly potrzeba do zapylenia kwiecia jabloni a brzoskwinie zapyla wiatr. Sluchaliscie o tym jak sie sadzi jablonki ze potrzeba kilka gatunkow zeby pszczoly zapylaly. Opowiedziala co sie dzieje z drzewkami po jesiennych zbiorach, ze trzeba je poprzycinac. Bylo bloto i patyki i Olivia sluchala bardzo mocno, Olaf cieszyl sie ze tego dokonal i ze byla przejazdzka traktorem ale mial chwile znudzenia. Definitywnie wycieczka do powtorzenia jeszcze kedys. Na koniec pani pokazala nam pole truskawek, salate posadzona i obdarowala mnie szczypiorkiem.
Wycieczke zakonczylismy piknikiem pod ulubiona wierzba placzaca, gdzie OLaf ze swoja kanapka wylegiwal sie na trawie a Olivia wykonala piekny taniec z wierzba, przy silnych powiewach wiatru wyginala sie razem z galeziami co bylo calkiem interesujace.