sobota, 31 marca 2007

Wielkanocne pozdrowienia!

Skacze zajaczek po lesie

i zyczenia Tobie niesie

przez pisanki przeskakuje

Alleluja wykrzykuje

po czym znika w dlugich susach

caly mokry od dyngusa





Wesolego Alleluja !















czwartek, 29 marca 2007

Wiosna


Wiosna przyszla z nia nowosci u Oliwki. Zaczne od tego ze Oliwka kocha wiosne. Z podworka zejsc nie chce, od rana stoi przy drzwiach gotowa do wyjscia. Biega (to sa jej poczatki w bieganiu i tak fajnie podnosi przy tym nogi do gory :D) wymachuje raczkami, wacha kwiatuszki krzaczki, rzuca pilke (to tez poczatki, podnosi ja do gory i puszcza nad glowa jeszcze nie wie ze trzeba sie zamachnac). Uwieeelbia sie hustac! Szczegolnie podoba jej sie podmuch wiatru, widac to po jej minie, taki zachwyt jakby leciala. W jej odczuciu to ona leci to my dorosli wiemy za duzo i zupelnie niepotrzebnie potrafimy sobie wszystko wytlumaczyc, bo nie fajniej byloby nie wiedziec o co chodzi z tym hustaniem?
Oliwka podnosi raczki nad glowe i rusza paluszkami - to ptaszek. Pokazalam jej tak jak kazdy dorosly by pokazal jak lata ptak (oj nie wiem jak to by opisac) a ona tak sobie to latanie przerobila. Ptakow mamy na ogrodku mnostwo roznych kolorowych. Cala okolica to potezne drzewa. Wiec przylatuja i do nas i tak pieknie spiewaja. Oliwka probuje do nich podejsc i zlapac choc jednego, ale sie nie daja ;P
Oliwka je ladnie. Opowiadam jej przy tym roznosci ;). Glownie na temat tego co je lub tego kto z nia je i tutaj sa to zwierzatka - figurki czy ktos tam w ksiazce lub gazecie. Pozwalam jej jesc palcami bo uwazam ze sie przy tym uczy i poznaje jedzenie jakie jest nie tylko w smaku, wysmarujemy sie przy tym obie. Kilka razy zrobilam auto z talarkow marchewki i kawalkow ziemniaka, pokazalam na kolka i mowie kolko a ona innym razem pokazuje na plasterek rzodkiewki i mowi " kulku ?" tak Oliwko! kolko! kolko! Na pewno w miedzy czasie pokazalam jej kolko na roznych innych przykladach, az skojarzyla i teraz widzi kolka wszedzie. Tak samo jest z tszi - trzy. Spodobalo jej sie akurat tszi. Slyszala chyba milion razy to tszi od nas przy wkladaniu i wykladaniu zabawek z koszyka, przy pierwszych krokach, przy wychodzeniu z wanny itd itp No to jak widzi literki to czyta : "tszi , Aaaa, sss tszi Aaaa" bo A to dla niej kazda literka.
Rano jest sniadanko. I jak tylko skoncze ja ubierac to mowie "Mama idzie przyszykowac SNIADANKO " w te slowa Oliwia zabiera sie najszybciej jak potrafi do kuchni, nie wazne ze wlasnie zaczynala sie czyms swietnie bawic. Stoi z zadarta glowa i patrzy na stol tam jest micha z owocami czeka na banana jest przy tym taka podniecona ze nogi jej lataja i smieje sie glosno, daje jej banana do raczki, moge spokojnie naszykowac sniadanie. Czasami jak jest glodna w ciagu dnia to podchodzi do lodowki i mowi "muuuu" chce serek zolty na opakowaniu jest krowa.
Ostatnia nowosc to krecenie glowa na NIE. Nasze dziecko zaczyna miec swoje zdanie i nie zawsze zgadza sie z naszym. Ponoc tego "nie "bedzie co raz wiecej, czasami nawet nie koniecznie bedzie to NIE znaczylo NIE. Poki co Oliwka dosc stanowczo kreci glowa jak mowimy o nocniku .. ;D Ale ogolnie jak slyszy pytanie co zaczyna sie od " Chcesz ...?" to juz na zapas kreci glowa na nie!

czwartek, 15 marca 2007

Wizyta u Zosi



Do naszej kolezanki Zosi to sie jedzie i jedzie a jeszcze dluzej wraca ;).
Ale warto. Nie widzimy sie za czesto ze wzgledu na odleglosc, ale jakos dajemy rade.
Kazdy mnie pyta czy dziewczynki sie razem bawia. To zalezy co przez to rozumiemy. Bo nie ukladaja razem klockow i nie podaja sobie kredek, ale zaczely siebie zauwazac, a to wielki krok od naszego ostatniego spotkania 4 m-ce temu. Np. Zosia widziala jak Oliwka brala jej ulubiona zabawke ;P, albo Oliwka natychmiast zauwazyla nowy kapelusz na glowie Zosi i od razu chciala go miec.
Zosia to ma apetyt!!! Winogrona wielkosci jajek przepiorczych byly zjadane w niesamowitym tempie. Czasami nawet nie fatygowala sie ze zrywaniem ich z galazki, no zainteresowanych bylo wielu wiec musiala sie spieszyc. Nie przeszkadzalo jej nawet to ze 4 babki siedzialy obok niej i wyly ze smiechu. Mamusia jej zamiast sie tak smiac to mogla jej zdjac ta piekna nowa BIALA koszulke co jej ubrala specjalnie na ta okazje, bo biala to ona juz nigdy nie bedzie, sok lecial jak z sokowirowki.
Byl tez Jas. Taki przystojniaka. Jas mial buty kupione 3 tygodnie temu, buty wygladaja jakby go ktos nie zly kawalek ciagnal po betonie. Jas spadl tez ze schodow nie tak dawno i ma bubu na buzi. Zapowiada sie ze bedzie tu sporo o Jasiu w przyszlosci.
Magda - mama Zosi, ma balkon. Olivia nie wie co to balkon. Byla zachwycona! 5 pietro, wszystko widac i samoloty lataja taaakie duze na okraglo!! Razem z Zosia zasiadly wygodnie na lerzakach i wtedy wszedl Jas a wejscie to on mial, progu nie widzial noi zrobil to co sie robi jak sie progu nie widzi. Ale byl twardy nawet nie pisnal. Poszlismy na dwor, wyjscie zajelo nam chwile bo byly kupy i mamy musialy tez pojsc do kibelka i tak zanim sie wybralismy zaczelo kropic. Dzieciom nie przeszkadzalo to wcale. Biegaly beztrosko, Oliwce bylo totalnie wszystko jedno bo oblala sie woda (tutaj biore cala wine na siebie bo zapomnialam kubka Olivii z domu, a ona bez rurki nie potrafi) pila przez rurke z otwartego kubka i mamusia pozwolila jej byc samodzielna dziewczynka i sie wylalo.. Zosia opanowala wchodzenie samemu pod gorke, gorzej bylo ze schodzeniem. A Jas byl zajety gubieniem kluczy cioci Magdy, ktore pozniej wszyscy szukali. Od czasu do czasu cala trojka unosila rece do gory wolajac "U ! u! " jak przelatywal samolot.
I takim dniem dobilysmy cala trojeczke.
Bylo baaardzo fajnie!
Ps: Niestety zdjecia grupowego nie udalo sie zrobic.

wtorek, 13 marca 2007

Jak sie bawisz



Ostatnio najbardziej naklejkami. Przyklejanie, odklejanie. Oklejona masz bluzeczke. Naklejki sa nalepiane misiom, mamusi, tatusiowi. Obowiazkowo beda zabrane w podroz samolotem, bo zajecie murowane.
Paski, wstazki, aparzki, szaliki, kapelusze itp wszystko to jest narzucane na szyje lub glowe, tak wystrojona uderzasz w kierunku piekarnika gdzie podziwiasz swoje odbicie. Kiedys ubralas sie tak w centymetr krawiecki (cos z babci) a innym razem w kabel a to juz byl pomysl niebezpieczny wiec kabel zostal zabrany.
Bardzo lubisz zabawe w pociag. Przynosisz mi koc, ja klade koc na podlodze ty na nim siadasz (przypominasz mi przy tym troche Filipa jak siada na fotelu, nigdy nie wiadomo jak ci sie uda tzn w ktora strone ;DD). Lapie koc za rog i ciagam cie po podlodze i spiewam "Jedzie pociag" albo "Slow Train". Najbardziej ci sie podobaja oklaski i okrzyk "Jeejjj!"na koncu.
Od pewnego czasu bardzo ladnie potrafisz sie tez sama czyms zajac. Np. wczoraj i dzisiaj upatrzylas sobie traktor ze zwierzatkami i farmerem, zamieniasz je miejscami, wyciagasz, wkladasz z powrotem.
Tanczysz. Tancza tez misie, zwierzatka - puzzle, figurki (odbijasz je od podlogi jakby podskakiwaly - tak tez krowki, koniki i inne chodza :))
Karmisz i poisz wszystkie swoje misiaki i nie tylko, postacie w ksiazkach tez sa karmione.
Chlapanie lapkami w wodzie to najlepsza zabawa, ale nie wtedy kiedy jestes w kapieli, prawdziwa zabawa jest wtedy gdy jestes ubrana i mozna sie troche pomoczyc. Czasami daje ci wode w garnku i lyzke i zostawiam cie sama w lazience. Wracam jak jestes juz do przebrania.
Wiem, wiem Oliwko ze dla ciebie to wszystko jest ciezka praca. Wkladanie i wykladanie krowki na traktor, tanczenie i mieszanie lyzka w garnku to wszystko jest trudne, ale swietnie sobie z tym radzisz. A jak sie wkurzysz to zawsze mama ci znajdzie nowe zajecie i juz jest wszystko jak przed chwila. Fajnie masz!

piątek, 9 marca 2007

Nowa Fryzura


Oliwka ma grzywke :P
Bylysmy u fryzjera, byla taka dzielna!! Siedziala mi na kolanach a ja sie tak smialam ze dzieckiem trzeslam i fryzjerka nie mogla ciac! Wszystko bylo OK do momentu jak spiela jej wlosy na czubku glowy takimi spinaczami, no przeciez jeszcze sie smieje jak se przypomne :DDD
Przed nami w lustrze byl ekran TV leciala jakas bajka, Olivia siedziala wpatrzona i ta pani jej troche przeszkadzala.
Wyglada z ta grzywka jak przedszkolak. Tata powiedzial ze jak od garnka. Obiecuje ze wkrotce dolacze zdjecie.

czwartek, 8 marca 2007

Buziaki

Pamietam te pierwsze twoje usmiechy przez sen, nie wazne ze nieswiadome, dla mnie znaczyly wszystko. Tak wyglada moje dziecko jak jest szczesliwe i jeszcze troche a bedzie sie usmiechac na moj widok. Pozniej nie wiadomo kiedy zaczely sie sypac usmiechy, czy jest cos piekniejszego od rozesmianego dziecka?? Teraz usmiechom towarzysza minki roznego rodzaju, pomarszczony nos, przymrozone oczy, jest tez minka Zoe to dla tych co znaja Elmo z Ulicy Sezamkowej.
A teraz sypia sie buziaki. Najczesciej bierzesz nas z zaskoczenia, wysuwasz dziubka w ofercie buziaka od tak. Siedzisz w koszyku na zakupach - buziak, w trakcie jedzenia - buziak, przy przewijaniu - buziak. Sa tez buziaki na Dzien dobry (gdy chcesz nas obudzic) i na Dobranoc (bo nie chcesz isc spac i kombinujesz co by tu jeszcze zrobic). Buziaki jak mama ma mine nie ciekawa bo Oliwka nie chce jesc, albo isc spac. Zawsze jestes bardzo sprawiedliwa. Jak jeden dostanie buziaka to i tego z boku tez trzeba obdarowac. Kiedys nawet krzeslo dostalo buziaka. Buziaka dostala babcia gdy jej zdjecie lezalo na podlodze. "Love is in the air!"
Przytulanie to tak 70% twojego dnia. Reszta to spanie, 2% jedzenie, zabawa (choc i wtedy tez sie przytulasz). Cieszymy sie ze jestes taka calusna!

środa, 7 marca 2007

***PADA SNIEG PUSZYSTY SNIEG

MAMO SPOJZ NA SWIAT

JAK W BAJKE ZMIENIA SIE***

A u nas pada snieg juz caly dzien! Tak pomalutku sobie pada i robi sie tak pieknie!

wtorek, 6 marca 2007

Nasz maly czytelnik



Olivia uwielbia ksiazki. Jestem dumna mama wiec o tym napisze a jak!
Sama ksiazke wybiera, siada na podlodze i "czyta". Ostatnio lubi tez specjalnie w tym celu udac sie do pokoju gdzie jest fotel bujany na ktory sie z ta wybrana bajeczka wspina, bardzo jej sie podoba to bujanie z czytaniem. Bardzo czesto nosi ze soba bajke lub jak kogos napotka to wrecza ksiazke temu komus do reki i siada przed nim na podlodze i czeka zeby jej przeczytac. Kiedys zauwazylam ze potrafi obrocic ksiazke gdy zlapie ja do gory nogami (ksiazka ma nogi?? moze powinnam napisac do gory stronami ;) , strony przerzuca od dobrych kilku miesiecy, ponoc do opanowania od 18 m-ca?? Czy ja sie przechwalam??
Tak wiec wydaje mi sie ze obok Pigleta na bezludna wyspe zabralabys Olivko ksiazeczke.
Pierwsza jaka ci czytalam to "Calineczka", dostalas ja od dziadkow Trzeciakow. Lezalas w lozeczku mialas 2 tygodnie a ja pokazywalam ci obrazki, troszke straszne jak na bajeczke a Calineczka troszke brzydka jak na Calineczke, ale nie wygladalas na przestraszona. Czasami lezalysmy razem na lozku a ja nad naszymi glowami trzymalam ksiazke i pokazywalam ci obrazki. Tak gdzies od 5 m-ca czytamy ci przed spaniem kazdego wieczoru.
Mamy nadzieje ze to zamilowanie do ksiazeczek zostanie. Mamy juz nie zla kolekcje bajek w jezyku polskim a to za sprawa kochanej rodziny w Polsce, bardzo dziekujemy! Te po angielsku sa czytane po polsku tzn tlumaczone i czasami sie nie da np. zrymowac ale jakos dajemy rade.
Chcielibysmy zebys rowniez szybko opanowala odkladanie ksiazeczek na miejsce :)))))
Ale to chyba nastepne 10 lat ;)

Spotkanie z Clifford'em



W pewna mrozna niedziele wybralismy sie do Port Discovery, Baltimore spotkac Clifforda -czerwonego gigantycznego psa bohatera ksiazek dla dzieci. Olivka go uwielbia, to jej ulubiona ksiazeczka, przez jakis czas nosila ja ze soba po calym mieszkaniu. Jest w niej taka strona gdzie Clifford gryzie buta jakiegos chlopka i ten w rozpaczy podnosi rece do gory, Olivia na jego widok sama podnosi rece, czasami gdy czytamy pospiesza mnie przerzucajac po kilka stron zeby tylko dotrzec do tego miejsca.
Byli z nami Zosia i jej rodzice. Zosia to kolezanka Olivii sa rowiesniczkami. Roznica dwoch tygodni. To ich pierwszy wspolny wypad. Moze cos bedzie z tej przyjazni??
Co do Clifforda to byl rzeczywiscie duzy i czerwony. Olivka na jego widok podniosla raczki i przyspieszyla kroku i powiedziala "uuuu uuu", ostatnio wszystko jest uuuu uuu u.


Mysle ze najwieksza atrakcja byly frytki w McDonalds. Dziewczyny byly zachwycone!
Zosia nawet podbierala z Olivii talerza. Nie ma jak frytki z McDonalds!