
Olivia uwielbia ksiazki. Jestem dumna mama wiec o tym napisze a jak!
Sama ksiazke wybiera, siada na podlodze i "czyta". Ostatnio lubi tez specjalnie w tym celu udac sie do pokoju gdzie jest fotel bujany na ktory sie z ta wybrana bajeczka wspina, bardzo jej sie podoba to bujanie z czytaniem. Bardzo czesto nosi ze soba bajke lub jak kogos napotka to wrecza ksiazke temu komus do reki i siada przed nim na podlodze i czeka zeby jej przeczytac. Kiedys zauwazylam ze potrafi obrocic ksiazke gdy zlapie ja do gory nogami (ksiazka ma nogi?? moze powinnam napisac do gory stronami ;) , strony przerzuca od dobrych kilku miesiecy, ponoc do opanowania od 18 m-ca?? Czy ja sie przechwalam??
Tak wiec wydaje mi sie ze obok Pigleta na bezludna wyspe zabralabys Olivko ksiazeczke.
Pierwsza jaka ci czytalam to "Calineczka", dostalas ja od dziadkow Trzeciakow. Lezalas w lozeczku mialas 2 tygodnie a ja pokazywalam ci obrazki, troszke straszne jak na bajeczke a Calineczka troszke brzydka jak na Calineczke, ale nie wygladalas na przestraszona. Czasami lezalysmy razem na lozku a ja nad naszymi glowami trzymalam ksiazke i pokazywalam ci obrazki. Tak gdzies od 5 m-ca czytamy ci przed spaniem kazdego wieczoru.

Mamy nadzieje ze to zamilowanie do ksiazeczek zostanie. Mamy juz nie zla kolekcje bajek w jezyku polskim a to za sprawa kochanej rodziny w Polsce, bardzo dziekujemy! Te po angielsku sa czytane po polsku tzn tlumaczone i czasami sie nie da np. zrymowac ale jakos dajemy rade.
Chcielibysmy zebys rowniez szybko opanowala odkladanie ksiazeczek na miejsce :)))))
Ale to chyba nastepne 10 lat ;)