sobota, 30 lipca 2011

Kolorowo nam

OLivia dostala po sasiadce kilka nowych strojow do przebierania. Ulubiona to ta turkusowa sukienka w ktorej pojechalas z nami na zakupy do Target. Mialas tez korone w Wegmans i nie zlicze ile ludzi myslalo ze to krolewna.
A dzisiaj byla taka kanapka ktora sama sobie zrobilas.

Taki kolorowy witraz na naszym oknie w naszym pustym pokoju. Oj trzeba czegos mu bylo, musialam Olivie troche ponamawiac ale wspolnymi silami udalo nam sie.



Emil nauczyl sie wspinac sam na okno i to juz nie jest wcale kolorowo.



A i ostatnio dotarla do nas wesola nowina. Macie nowego kuzyna a na imie mu Adam. Bardzo gratulujemy cioci Ani i wujkowi Pawlowi. Takie chwile sa piekne.

Olivia i Luisa

Olivia czyta dla Luizy.Luiza prosi ja o wiecej. Olivia czyta coraz wiecej, sa to proste teksty, pisane duza trzcionka oznaczone poziomem 1 czasami uda jej sie przeczytac poziom 2. Widze ze cieszy ja to coraz bardziej. A mama jak widzi taka chwile to jest z ciebie bardzo dumna.



NY

Pojechalismy do NY City w najwiekszy upal na Adama drugie urodziny. Krotka wizyta bo wyjechalismy w sobote rano a w niedziele wracalismy. Upal straszny. 100F! Dzieci bawily sie slicznie, Emil mial trudnosci z zasnieciem albo bardziej to ja mialam trudnosci z polozeniem go spac bo on nie narzekal :) A na urodzinach bylo bardzo kolorowo i smacznie. " Jaka piekna polana do biegania!" zawolala OLivia na widok miejsca urodzin. Tak, do biegania okazala sie rewelacyjna, potrzebna wszystkim po dniu spedzonym w budynku bo upal nie pozwalal na nic wiecej. Olivia cieszyla sie wszystkimi zorganizowanymi plastycznymi zajeciami, Emil bardzo chetnie robil sobie salatke owocowa a i Olivia tez. A OLaf mial duzo swoich wlasnych zabaw i powiedzial mi ze zapomnial zrobic salatke z dziecmi. No synku nie miales czasu, probowalam cie zatrzymac na chwile ale mi sie nie udalo.








sobota, 23 lipca 2011

Plot

jest nareszcie! tyle pracy, tyle rak..



Zapracowane nogi

i ich szczesliwy posiadacz


Jak nam na nowym

Najbardziej lubie poranki. To babcia zaczela ten poranny rytual robienia przeciagu, warunki ku temu idealne mamy takie dwa idealne okna. Najwiecej miejsca do pracy w kuchni mam przy oknie, wlasnie w tym przeciagu, uwielbiam jak zawieje.. To z braku okna w kuchni poprzedniczce. Ten zachwyt. Do ulubionych nalezy tez pomieszczenie przy kuchni, ktore tak naprawde nie wiem jak sie nazywa, mamy tam wiecznie otwarte okna bo nie ma tam ani klimatyzacji ani ogrzewania na zime.


Stoi tam wielki stol i wybieramy go czesciej niz kuchenny, lubimy to miejsce. Ogrod czesciowo ogrodzony, zaczyna stawac sie funkcyjny. Z ogrodu widzimy i slyszymy uliczny gwar, to tez nowosc ale bardzo tu swoisko.


Czuje sie jak na wsi. Slysze sasiadow wesolo sobie konwersujacych, slychac dzieci, muzyke u sasiada na balkonie, mama Luizy przyniosla nam dzisiaj chleb z niemieckiej piekarni,
kiedys sasiad Ben skosil nam trawe a jeszcze innym razem ten sam sasiad widzac Artka scinajacego galezie, pojawil sie z jakims narzedziem do tego celu. Tyle tu dobroci. Cieszy nas to miejsce.

Strazacka brac

Olaf doczekal sie pomocnika. Coraz czesciej slysze od niego "Emil sie ze mna nie bawi" a chwile pozniej jada razem na wozach jeden za drugim i nic wiecej w tej zabawie nie trzeba.


środa, 13 lipca 2011

Spodnice

Olivia dostala od babci i ja tez! Moja szyta noca i jeszcze w dniu wyjazdu, mimo moich nalegan ze przeciez mama nie musi bo ja usiade do tego i to zrobie ktoregos wieczora..;) Super mi w niej wygodnie i jak dzieci ciesze sie z tych wielkich kieszeni bo miesci mi sie w nich telefon i lizak. To taka spodniczka ogrodowa, na plac zabaw i do sasiadki za rog.
Tak sie ciesze z tych moich sasiadek za plotu i za rogu. To istna nowosc, przypomina mi polskie podworko.Dzisiaj Olivia byla zaproszona na urodziny do Colleen - kolezanki zza rogu. Zaprowadzilam ja zostawilam a potem doslownie ja slyszalam jak sie smiala..


Babcia


Pojechala. Olivia i tata zawiezli ja na lotnisko. Chlopaki spia a ja probuje poukladac wspomnienia i zapisac troche swiezych mysli bo czas lubi wymazac je z pamieci. Fajnie bylo. Prze ostatnie 2 miesiace wiele sie u nas wydarzylo. Wspominam jak wymykalam sie z domu przed Emilem, prawie kazdego dnia i powroty jak wchodzilam do wypelnionego domu smiechem albo ogrodu pelnego zabawy i rozbawionych w najlepsze dzieci i babci tez.

Babcia was wybabciowala najlepiej jak sie da.
A co to jest babciowanie?
Babciowanie to truskawki z cukrem nawet wtedy gdy mama zakazala ;)
Babciowanie to czytanie na dobranoc bez limitu, spacery, praca z babcia, Olaf kocha pracowac!

Na babcie sie skacze i ciagnie do zabawy.
Babcia opowiada najlepsze bajki.
Babcia jest smieszna.

Skad ona tyle sil brala?? Bawila sie z wami calymi dniami a do tego musialo byc przeciez zawsze cos solidnego do zjedzenia, a wieczorem miala jeszcze sily zeby nam w przeprowadzce pomoc...Najlepsza na swiecie!
Bardzo ci mamo dziekujemy za wszystkie chwile i za pomoc, wieksza niz moglibysmy sie spodziewac.
Bedziemy tesknic! Kochamy cie.


"Piekny macie ten domek" powiedzialas mi na pozegnianie.
Tak sie ciesze, ze to powiedzialas, potrzebowalam to od ciebie uslyszec.

poniedziałek, 11 lipca 2011

O szyciu

Olivia mi kiedys powiedziala ze ja to umiem szyc ale babcia to jest prawdziwa krawcowa. Oliwko, mamusia ma slabe pojecie o szyciu, bardzo lubie probowac szyc. Opanowalam szycie fartuszkow i poszewek na poduszki, zrobilam wam zajace .. Ale szycie spodni nie jest takie proste jak myslalam bo najpierw trzeba bylo wszystko obliczyc!

Poprosilam babcie, zeby uszyla dla was cos na to lato. Dzisiaj udalo sie babci zakonczyc pierwsza pare szortow dla Olafa. Zaczelysmy, lysmy bo ja - mama bacznie sledzilam caly proces rysowania, krojenia, wiec zaczelysmy juz dawno temu ale tyle innych spraw nam sie wkradlo w miedzy czasie ze troche sie szycie odwleklo. Bardzo byliscie zainteresowani babci zajeciem a Olafowi spodnie sie bardzo podobaja a wiem o tym bo kazal je sobie z powrotem ubrac po tym jak wyszedl z toalety a zwykle jest mu wszystko jedno.
Zostala babci jedna Emilowa nogawka do zszycia. A dla Olivii spodnica, marzy mi sie taka sama..
Na razie zdjecia Olafa. Kieszenie w roli glownej! Zawsze cos w nich jest.







niedziela, 10 lipca 2011

Podworkowa znajomosc






Nie moglyscie sie do konca dogadac w jaka bajke sie bawicie. Luiza bawila sie w Spiaca Krolewne a Olivia byla wrozka z bajki Kopciuszka a Olaf zostal mianowany krolem. Krol byl w pizamie, swiezo po kapieli.

A tata wzial sie za plot!
Nie wiedzialam, ze to taka ciezka i meczaca praca.


Pierogi pozegnalne

Trzeba bylo kuchnie nam ochrzcic pierogowaniem. A pomocnikow bylo trzech.
Kazdy mial swoja kolej, pierwszy przystapil Emil.
W roli glownej oczywiscie babcia.










Olaf nie chcial od pracy odejsc a Olivia sama zrobila calego pieroga, wyciela, farsz nalozyla i zakleila i oto jej dumna mina.