o tym co wymysla trzy male glowy, gdzie pobiegna trzy pary nog i co potrafi zrobic szesc malych rak.
poniedziałek, 28 marca 2016
Wesole swieta
Nasze swieta wielkanocne byly pelne kolorowych jajek wypelnionych slodkosciami, pelne radosnych chwil spedzonych z przyjaciolmi, chwile przy bialym obrusie i przy ognisku.
Byly chwile na Kosciol, na modlitwe przy wieczornej drodze krzyzowej, wspolne przygotowanie swieconek, szukanie jajek pod kosciolem, swiecenie koszyczkow, chwile cieple podarowane nam z wielkiej milosci. :)
Bylo 14 swieczek na 14 stacji drogi krzyzowej az ostatnia zgasla i zrobilo sie smutno i strasznie ale w niedziele nowe swiatlo na stole wielkanocnych przypomnialo nam ze Jezus jest swiatlem i zmartwychwstal. I tak jak nasz ogrodek postny sie zazielenil i lilii paczki sie rozwinely tak i my bylismy gotowi zawolac ze Jezus zmartwychwstal!! Prawdziwie zmartwychwstal!
Alleluja! alleluja!
czwartek, 17 marca 2016
poniedziałek, 14 marca 2016
pomysl stad:
http://www.catholicicing.com/symbolic-lenten-tea-for-kids-a-menu-and-scripture-readings/
Prostota tego pomyslu, przemawia sama za siebie.
Spotkanie na herbatce przy stole zastawionym w przekaski symbolizujace nawiazujace do wydarzen z ukrzyzowania Chrystusa. Spotkanie przy Pismie Swietym, gdy odpowiedni fragment pasji jest odczytywany, podajemy sobie odpowiadajaca rzecz ze stolu.
dzieci bardzo chetnie przygotowywaly do stolu i wkladaly wszelkie starania aby bylo ladnie i uroczysciejajka: kogut;)(jaj nie znosi ale wszyscy wiedza o co chodzi) zapial 3 razy jak Piotr sie wyparl Jezusa,
oliwki: ogrod oliwny,
korniszony:ocet podany Jezusowi do picia
krzyz, korony cierniowe, srebrne monety - zaplata Judaszowi za wydanie Chrystusakostki sera nabite na zrobione z wykalaczek miecze jako symbol aresztu Jezusa, czekoladki znane jako Hershey kisses - Judasz zdradza Jezusa pocalunkiem i woda do picia - pilat umywa rece
U nas robilismy nasza herbatke z Pismem Swietym juz dwa razy, zeszlego tygodnia mielismy goscia Kathy.
Wspanialy pomysl na piatkowe postne popoludnie.
http://www.catholicicing.com/symbolic-lenten-tea-for-kids-a-menu-and-scripture-readings/
Prostota tego pomyslu, przemawia sama za siebie.
Spotkanie na herbatce przy stole zastawionym w przekaski symbolizujace nawiazujace do wydarzen z ukrzyzowania Chrystusa. Spotkanie przy Pismie Swietym, gdy odpowiedni fragment pasji jest odczytywany, podajemy sobie odpowiadajaca rzecz ze stolu.
dzieci bardzo chetnie przygotowywaly do stolu i wkladaly wszelkie starania aby bylo ladnie i uroczysciejajka: kogut;)(jaj nie znosi ale wszyscy wiedza o co chodzi) zapial 3 razy jak Piotr sie wyparl Jezusa,
oliwki: ogrod oliwny,
korniszony:ocet podany Jezusowi do picia
krzyz, korony cierniowe, srebrne monety - zaplata Judaszowi za wydanie Chrystusakostki sera nabite na zrobione z wykalaczek miecze jako symbol aresztu Jezusa, czekoladki znane jako Hershey kisses - Judasz zdradza Jezusa pocalunkiem i woda do picia - pilat umywa rece
U nas robilismy nasza herbatke z Pismem Swietym juz dwa razy, zeszlego tygodnia mielismy goscia Kathy.
Wspanialy pomysl na piatkowe postne popoludnie.
Dzien z liczba pi :)
Milo spedzilismy dzien w towarzystwie z liczba pi. Po angielsku czyta sie ja "paj" zupelnie jak apple pie albo jak u nas dzisiaj verry berry pie bo jablko mielismy jedno.
Olivia kocha piec, a ma dla kogo. Powtarzam jej braciom, ze dobrze beda mieli z taka siostra, co im zawsze cos slodkiego wypiecze. Olaf jak szedl spac, jeszcze chwalil ta dzisiejsza pie, ze taka dobra jej wyszla. A tato jak wraca z pracy to tylko szuka po kuchni czegos takiego, taki z niego lasuch.
Wiec, pie byla z okazji dnia pi.
A dzien liczby pi obchodzi sie dzisiaj bo zaczyna sie ona tak 3,14 czyli marzec 14ty a dalej ciagnie sie w nieskonczonosc. Temat nieskonczonosci spodobal sie chlopcom, jak to ???
Olaf z okazji swieta zamknal sie w pokoju i w nieskonczonosc sluchal Harry Potter, jesli dobrze kojarze jest przy 5tym tomie i jego obsesja jest bliska szalenstwa. Jak wspomnialam glownie przebywa w swoim pokoju i tak bedzie az skoncza mu sie plyty, 5 tom ma ich 20?, czasami wybiegnie zeby sie podzielic czyms super ciekawym i szybko biegnie z powrotem zatrzaskujac za soba drzwi.
Emil moglby w nieskonczonosc mnie prosic zebym mu pozwolila na czyms grac.
A Olivia, nic nowego, moglaby w nieskonczonosc czytac.
Ach jeszcze Piotrek, jesli chodzi o niego to nieschodzilby z podworka.
Troche sie bawilismy z ta wielka niewymierna liczba, bardziej w celu poznania jej atrakcyjnosci niz funkcyjnosci jak na razie. W sieci pomyslow jest nieskonczenie ;) wiele, wiec mielismy z czego wybierac. Troche jej sie przyjrzelismy, troche porysowalismy.
Ja to moglabym tak w nieskonczonosc, ale dzieci mialy juz dosc!
Olivia kocha piec, a ma dla kogo. Powtarzam jej braciom, ze dobrze beda mieli z taka siostra, co im zawsze cos slodkiego wypiecze. Olaf jak szedl spac, jeszcze chwalil ta dzisiejsza pie, ze taka dobra jej wyszla. A tato jak wraca z pracy to tylko szuka po kuchni czegos takiego, taki z niego lasuch.
Wiec, pie byla z okazji dnia pi.
A dzien liczby pi obchodzi sie dzisiaj bo zaczyna sie ona tak 3,14 czyli marzec 14ty a dalej ciagnie sie w nieskonczonosc. Temat nieskonczonosci spodobal sie chlopcom, jak to ???
Olaf z okazji swieta zamknal sie w pokoju i w nieskonczonosc sluchal Harry Potter, jesli dobrze kojarze jest przy 5tym tomie i jego obsesja jest bliska szalenstwa. Jak wspomnialam glownie przebywa w swoim pokoju i tak bedzie az skoncza mu sie plyty, 5 tom ma ich 20?, czasami wybiegnie zeby sie podzielic czyms super ciekawym i szybko biegnie z powrotem zatrzaskujac za soba drzwi.
Emil moglby w nieskonczonosc mnie prosic zebym mu pozwolila na czyms grac.
A Olivia, nic nowego, moglaby w nieskonczonosc czytac.
Ach jeszcze Piotrek, jesli chodzi o niego to nieschodzilby z podworka.
Troche sie bawilismy z ta wielka niewymierna liczba, bardziej w celu poznania jej atrakcyjnosci niz funkcyjnosci jak na razie. W sieci pomyslow jest nieskonczenie ;) wiele, wiec mielismy z czego wybierac. Troche jej sie przyjrzelismy, troche porysowalismy.
Ja to moglabym tak w nieskonczonosc, ale dzieci mialy juz dosc!
czwartek, 10 marca 2016
Olivii pierwszy post :))
After driving for a while we arrived at Horsey Heaven. When we got there we were greeted by Sammy the Cat, who promptly stepped into the car. Alaya's dad tried to get him out without much success. After meeting our instructor we brushed Belle, a pony, and learned how to walk behind a horse - touch his rear end :)
WE got to ride her! It was easy!
Then we met the other horses, well two of them but there are seven in all. Boysenberry and Oro are their names.
We had homemade twinkes and after running around for a while, we went home.
środa, 9 marca 2016
Na ogrodzie
Przyszla wiosna.
Wczoraj wieczorem oglosilam ze dzisiaj spedzimy dzien w ogrodzie.
Olaf nie mogl sie doczekac pracy.
Zaraz po sniadaniu, wybiegl do kopania grzadek.
O 8:30 bylismy juz wszyscy mocno w pracy.
Ach, jaka to fajna praca!
Kopiemy, haczkujemy, sprzatamy, grabimy i rozwazamy o tym jak nam latwo ze taki ogrod jest dla nas tylko przyjemnoscia i o ile trudniej by bylo nam gdybysmy musieli polegac na naszych zbiorach jako glownym zrodle porzywienia.
Spiewanie doxologii na ogrodzie wychodzi nam jeszcze lepiej niz w domu :)
Zostawiamy chlopakow przy pracy a my dziewczyny z Piotrkiem idziemy naszykowac piknik. Olivia robi lemoniade, ja kanapki, troche nam schodzi..
Pora na przerwe :)
Zasluzona!
Piotrek psuje caly piknik :) swoja zabawa.. wlewa lemoniade do jagod i chce kazda kanapke.
Po chwili decydujemy ze pojdziemy do domu, gdzie konczymy nasze drugie sniadanie i udaje nam sie przeczytac kawalek ksiazki.
Wiosna zamienila sie w lato.
Olivia pyta czy moze isc na dwor sie bawic :) Tak! Warunki na zabawe wspaniale:)
Piotrek po calym dniu w ogrodzie, pozniej padnie o 5 po poludniu i juz bedzie spal na noc. Ma tez podbite oko, biedaczek przewrocil sie na lawke i strasznie je otarl.
A po calym dniu pracy udaje nam sie duzo. Ogrodek oporzadzony, zima wygrabiona z grzadek, salaty posadzone, a oprocz tego udal nam sie spacer rowerowy, Olivii ciasto,
i chlopakow zabawy z kolegami, bo dzien coraz dluzszy i siadamy do kolacji o 7:40 a pozniej jeszcze ciasto z mlekiem i dobra ksiazka do niego. "Dzieci z Bullerbyn"
po raz drugi.
Wczoraj wieczorem oglosilam ze dzisiaj spedzimy dzien w ogrodzie.
Olaf nie mogl sie doczekac pracy.
Zaraz po sniadaniu, wybiegl do kopania grzadek.
O 8:30 bylismy juz wszyscy mocno w pracy.
Ach, jaka to fajna praca!
Kopiemy, haczkujemy, sprzatamy, grabimy i rozwazamy o tym jak nam latwo ze taki ogrod jest dla nas tylko przyjemnoscia i o ile trudniej by bylo nam gdybysmy musieli polegac na naszych zbiorach jako glownym zrodle porzywienia.
Spiewanie doxologii na ogrodzie wychodzi nam jeszcze lepiej niz w domu :)
Zostawiamy chlopakow przy pracy a my dziewczyny z Piotrkiem idziemy naszykowac piknik. Olivia robi lemoniade, ja kanapki, troche nam schodzi..
Pora na przerwe :)
Zasluzona!
Piotrek psuje caly piknik :) swoja zabawa.. wlewa lemoniade do jagod i chce kazda kanapke.
Po chwili decydujemy ze pojdziemy do domu, gdzie konczymy nasze drugie sniadanie i udaje nam sie przeczytac kawalek ksiazki.
Wiosna zamienila sie w lato.
Olivia pyta czy moze isc na dwor sie bawic :) Tak! Warunki na zabawe wspaniale:)
Piotrek po calym dniu w ogrodzie, pozniej padnie o 5 po poludniu i juz bedzie spal na noc. Ma tez podbite oko, biedaczek przewrocil sie na lawke i strasznie je otarl.
A po calym dniu pracy udaje nam sie duzo. Ogrodek oporzadzony, zima wygrabiona z grzadek, salaty posadzone, a oprocz tego udal nam sie spacer rowerowy, Olivii ciasto,
i chlopakow zabawy z kolegami, bo dzien coraz dluzszy i siadamy do kolacji o 7:40 a pozniej jeszcze ciasto z mlekiem i dobra ksiazka do niego. "Dzieci z Bullerbyn"
po raz drugi.
wtorek, 8 marca 2016
Kazdy jest tutaj inny.
Kazdy ma inne zaintersowania, kazdy inaczej przyjmuje wiedze.
Chce zebyscie chcieli sie uczyc. Chce zeby rosly w was zainteresowania i zeby to one inspirowaly was do wiekszej wiedzy.
Ponoc jesli wam na to pozwole i dam wam mozliwosci i czas na poszerzanie waszych zamilowan za kilka lat bedziecie gotowi i otwarci i przede wszystkim chetni do dalszej nauki; po ktora bedziecie siegali sami.
Taka metoda wymaga od nas wspolpracy, zrozumienia i rutyny.
Zauwazylam ze rutyna, pomaga wam w odnalezieniu sie w trakcie dnia i tygodnia.
Nasza nauka jest bardzo podpowiadana chwila ale inspirowana przemyslanym wyborem ksiazek, ktore w naszym domu sa glownym zrodlem wiedzy.
Ksiazki :) nie podreczniki ;)
Rozchodzimy sie w ciagu dnia do roznych swoich zajec i spraw ale zawsze spotykamy z powrotem przy wspolnej ksiazce.
Zaczynamy o 7 rano.
Wszyscy budza sie o tej samej porze, zadnych budzikow, tata czasami jeszcze jest.
Wchodze do kuchni, czasami pierwsza, czasami ktos juz lezy na werandowej kanapie pod kocem.
Od jakiegos czasu, sniadania staly sie indywidualna decyzja. Tzn, kazdy je co chce. Mijamy sie z talerzami, dosiadamy lub jak ktos woli jemy sami przy kuchennej wyspie.
Domowa szkola daje nam mozliwosc robienia wielu rzeczy razem, jemy wspolnie lunch i kolacje; spodobalo mi sie nasze niezorganizowane sniadanie. Dzieciom tez podoba sie mozliwosc wyboru, pomysl jest taki ze jesli jest to mozliwe sami sobie sniadanie szykuja.
Jest post, Emila postanowienie to nie jesc chrupek z mlekiem na sniadanie. Swietnie mu idzie!
Ja ograniczam kawe do jednego kubka dziennie. To moje postanowienie. Uslyszalam taka teorie ze powinno sie oddac Jezusowi cos co zaprzata nam glowe do tego stopnia ze ciezko bez tego zyc. U mnie dolewka kawy wydawala sie taka pokusa.
W czesci kuchennej :) zanim ja opuszcze o 9, musze wzmocnic sie duchowo z Biblia.
A o 9 zaczynamy Morning Table.
Zaczynamy od spiewania. A spiewamy obecnie slowa z Ewangelii Sw Jana 13,34.
"Przykazanie nowe daje wam abyscie sie nawzajem milowali tak, jak ja was umilowalem; zebyscie i wy tak sie milowali wzajemnie."
Spiewamy po angielsku, ale tak sobie teraz mysle ze moze na nastepny tydzien znajde cos po polsku?
Dalej juz w roznej kolejnosci, czytamy fragment Biblii, powtarzamy wiersz na pamiec (w tygodniu Wind by Robert Louis Stevenson)ktory sie tak wspaniale wkomponowal w nasze baardzo wietrzne dni i czas kiedy Emil prowadzi pomiar sily wiatru.
Ulubiona czescia, jednoglosnie ,przy porannym stole, jest czytanie ksiazki Amon's Adventure
Kazdego dnia po kawalku zblizamy sie do Wielkanocy. Amon glowny bohater ksiazki, jest synem Jotham o ktorym czytalismy w ten sam sposob w czasie Adwentu. Jaka byla radosc, gdy niespodziewanie dotarlismy do miejsca gdzie autor zdradza o spokrewnieniu dwojga bohaterow!
Na koniec wspolna modlitwa. Chlopcy ucza sie Zdrowas Marjo i Ojcze Nasz do Komunii Sw na nastepny rok, oprocz tego znalazlam piekna krotka modlitwe przed nauka w ksiazeczce do nabozenstw Olivii. I jeszcze zanim sie rozejdziemy Doxology. Slowa chwaly.
Po takim spotkaniu, co nie ktorzy potrzebuje przerwe, czyt. Piotrek ;)Kazdy potrzebuje ekstra czasu na skonczenie porannych obowiazkow, co niektorzy sa jescze w pizamach i kazdy ma po jakiejs malej pracy do zrobienia, dla mnie te male prace sa wielka pomoca. Olaf zamiata spod stolu, Olivia zalatwia pranie a Emil chowa co trzeba po sniadaniu.
Reszta dnia spelnia sie w trakcie.
Olivia ma kazdego ranka swieza liste przygotowana przeze mnie. Wiekszosc rzeczy sie na niej powtarza, sama decyduje o kolejnosci w jakiej do niej podejdzie.
Olaf i Emil cwicza dodawanie, pisanie, koloruja. Poza tym robia swoje sprawy, ktore maja na ich rozwoj o wiele lepsze dzialanie niz rzeczy ktore ja bym naszykowala, wiec przewaznie sie zgadzam. Czesto sa na podworku.
Zagladam w minione dni i przypomina mi sie Olaf zamkniety w pokoju wsluchany w Harry Potter. Duzo tez pracowaliscie nad pisankami. Kazdego dnia ktos biegnie po wiaderko z sokiem z naszego orzecha, sok zbieramy do lodowki az nam sie troche go uzbiera.
Okolo 11 pora na Piotrusia drzemke.
Ktos szykuje snack i siadamy do czytania, przewaznie do momentu az Piotrus sie obudzi. Czytam na glos, ksiazki rozne. Po kawalku, czasami cala bo nie pozwolicie odlozyc.
Dzisiaj czwartek, czytamy o Gladiatorach z historii. Olaf robi helm
Kiedys zrobiliscie domowej roboty Tootsie Rolls
Testowaliscie mosty, bo o mostach sie uczymy, wielkie bylo nasze zdumienie ile potrafily ciezaru utrzymac. Zrobilismy je z brystolu, pierwszy ma tylko jedna kartke a drugi ma dwie kartki z trzecia zlozona w harmonijke, ten udzwignal by jeszcze wiecej ale sie poddalismy!
Piotrus uczy sie ze po scianach sie nie rysuje, to nasze pierwsze dziecko co to robi!
Po lunchu bywa roznie:) Idealnie o 2 kazdy ma miec czas na swoje wybrane zajecie, Olivia u siebie w pokoju, chlopcy u siebie ale rzadko nam sie uda trafic w ta 2ga godzine. Czesto jestesmy w trakcie czegos. Czasami Olaf cwiczy czytanie jak ja robie kolacje, kiedys mi powiedzial ze to jego ulubiona pora.
O 4 pora posprzatac. Przez caly dzien udaje nam sie sporo nabalaganic, szczegolnie Piotrkowi. Kazdy wybiera pokoj i po 15 minutach jak sie postaracie:) mamy czysto.
Pomiedzy wersy trzeba wpisac kazdego dnia przerywniki roznego rodzaju: cos sie nie uda, cos sie nie chce, ktos zle popatrzy, cos ktos zgubil, cos ktos chce bardzo zrobic right now!, wyglupy, zarty, ktos czegos nie lubi itd itp.
Wszystko sie liczy, za kazda chwile jestem wdzieczna.
Kazdy ma inne zaintersowania, kazdy inaczej przyjmuje wiedze.
Chce zebyscie chcieli sie uczyc. Chce zeby rosly w was zainteresowania i zeby to one inspirowaly was do wiekszej wiedzy.
Ponoc jesli wam na to pozwole i dam wam mozliwosci i czas na poszerzanie waszych zamilowan za kilka lat bedziecie gotowi i otwarci i przede wszystkim chetni do dalszej nauki; po ktora bedziecie siegali sami.
Taka metoda wymaga od nas wspolpracy, zrozumienia i rutyny.
Zauwazylam ze rutyna, pomaga wam w odnalezieniu sie w trakcie dnia i tygodnia.
Nasza nauka jest bardzo podpowiadana chwila ale inspirowana przemyslanym wyborem ksiazek, ktore w naszym domu sa glownym zrodlem wiedzy.
Ksiazki :) nie podreczniki ;)
Rozchodzimy sie w ciagu dnia do roznych swoich zajec i spraw ale zawsze spotykamy z powrotem przy wspolnej ksiazce.
Zaczynamy o 7 rano.
Wszyscy budza sie o tej samej porze, zadnych budzikow, tata czasami jeszcze jest.
Wchodze do kuchni, czasami pierwsza, czasami ktos juz lezy na werandowej kanapie pod kocem.
Od jakiegos czasu, sniadania staly sie indywidualna decyzja. Tzn, kazdy je co chce. Mijamy sie z talerzami, dosiadamy lub jak ktos woli jemy sami przy kuchennej wyspie.
Domowa szkola daje nam mozliwosc robienia wielu rzeczy razem, jemy wspolnie lunch i kolacje; spodobalo mi sie nasze niezorganizowane sniadanie. Dzieciom tez podoba sie mozliwosc wyboru, pomysl jest taki ze jesli jest to mozliwe sami sobie sniadanie szykuja.
Jest post, Emila postanowienie to nie jesc chrupek z mlekiem na sniadanie. Swietnie mu idzie!
Ja ograniczam kawe do jednego kubka dziennie. To moje postanowienie. Uslyszalam taka teorie ze powinno sie oddac Jezusowi cos co zaprzata nam glowe do tego stopnia ze ciezko bez tego zyc. U mnie dolewka kawy wydawala sie taka pokusa.
W czesci kuchennej :) zanim ja opuszcze o 9, musze wzmocnic sie duchowo z Biblia.
A o 9 zaczynamy Morning Table.
Zaczynamy od spiewania. A spiewamy obecnie slowa z Ewangelii Sw Jana 13,34.
"Przykazanie nowe daje wam abyscie sie nawzajem milowali tak, jak ja was umilowalem; zebyscie i wy tak sie milowali wzajemnie."
Spiewamy po angielsku, ale tak sobie teraz mysle ze moze na nastepny tydzien znajde cos po polsku?
Dalej juz w roznej kolejnosci, czytamy fragment Biblii, powtarzamy wiersz na pamiec (w tygodniu Wind by Robert Louis Stevenson)ktory sie tak wspaniale wkomponowal w nasze baardzo wietrzne dni i czas kiedy Emil prowadzi pomiar sily wiatru.
Ulubiona czescia, jednoglosnie ,przy porannym stole, jest czytanie ksiazki Amon's Adventure
Kazdego dnia po kawalku zblizamy sie do Wielkanocy. Amon glowny bohater ksiazki, jest synem Jotham o ktorym czytalismy w ten sam sposob w czasie Adwentu. Jaka byla radosc, gdy niespodziewanie dotarlismy do miejsca gdzie autor zdradza o spokrewnieniu dwojga bohaterow!
Na koniec wspolna modlitwa. Chlopcy ucza sie Zdrowas Marjo i Ojcze Nasz do Komunii Sw na nastepny rok, oprocz tego znalazlam piekna krotka modlitwe przed nauka w ksiazeczce do nabozenstw Olivii. I jeszcze zanim sie rozejdziemy Doxology. Slowa chwaly.
Po takim spotkaniu, co nie ktorzy potrzebuje przerwe, czyt. Piotrek ;)Kazdy potrzebuje ekstra czasu na skonczenie porannych obowiazkow, co niektorzy sa jescze w pizamach i kazdy ma po jakiejs malej pracy do zrobienia, dla mnie te male prace sa wielka pomoca. Olaf zamiata spod stolu, Olivia zalatwia pranie a Emil chowa co trzeba po sniadaniu.
Reszta dnia spelnia sie w trakcie.
Olivia ma kazdego ranka swieza liste przygotowana przeze mnie. Wiekszosc rzeczy sie na niej powtarza, sama decyduje o kolejnosci w jakiej do niej podejdzie.
Olaf i Emil cwicza dodawanie, pisanie, koloruja. Poza tym robia swoje sprawy, ktore maja na ich rozwoj o wiele lepsze dzialanie niz rzeczy ktore ja bym naszykowala, wiec przewaznie sie zgadzam. Czesto sa na podworku.
Zagladam w minione dni i przypomina mi sie Olaf zamkniety w pokoju wsluchany w Harry Potter. Duzo tez pracowaliscie nad pisankami. Kazdego dnia ktos biegnie po wiaderko z sokiem z naszego orzecha, sok zbieramy do lodowki az nam sie troche go uzbiera.
Okolo 11 pora na Piotrusia drzemke.
Ktos szykuje snack i siadamy do czytania, przewaznie do momentu az Piotrus sie obudzi. Czytam na glos, ksiazki rozne. Po kawalku, czasami cala bo nie pozwolicie odlozyc.
Dzisiaj czwartek, czytamy o Gladiatorach z historii. Olaf robi helm
Kiedys zrobiliscie domowej roboty Tootsie Rolls
Testowaliscie mosty, bo o mostach sie uczymy, wielkie bylo nasze zdumienie ile potrafily ciezaru utrzymac. Zrobilismy je z brystolu, pierwszy ma tylko jedna kartke a drugi ma dwie kartki z trzecia zlozona w harmonijke, ten udzwignal by jeszcze wiecej ale sie poddalismy!
Piotrus uczy sie ze po scianach sie nie rysuje, to nasze pierwsze dziecko co to robi!
Po lunchu bywa roznie:) Idealnie o 2 kazdy ma miec czas na swoje wybrane zajecie, Olivia u siebie w pokoju, chlopcy u siebie ale rzadko nam sie uda trafic w ta 2ga godzine. Czesto jestesmy w trakcie czegos. Czasami Olaf cwiczy czytanie jak ja robie kolacje, kiedys mi powiedzial ze to jego ulubiona pora.
O 4 pora posprzatac. Przez caly dzien udaje nam sie sporo nabalaganic, szczegolnie Piotrkowi. Kazdy wybiera pokoj i po 15 minutach jak sie postaracie:) mamy czysto.
Pomiedzy wersy trzeba wpisac kazdego dnia przerywniki roznego rodzaju: cos sie nie uda, cos sie nie chce, ktos zle popatrzy, cos ktos zgubil, cos ktos chce bardzo zrobic right now!, wyglupy, zarty, ktos czegos nie lubi itd itp.
Wszystko sie liczy, za kazda chwile jestem wdzieczna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













