poniedziałek, 14 marca 2016

Dzien z liczba pi :)

Milo spedzilismy dzien w towarzystwie z liczba pi. Po angielsku czyta sie ja "paj" zupelnie jak apple pie albo jak u nas dzisiaj verry berry pie bo jablko mielismy jedno.


Olivia kocha piec, a ma dla kogo. Powtarzam jej braciom, ze dobrze beda mieli z taka siostra, co im zawsze cos slodkiego wypiecze. Olaf jak szedl spac, jeszcze chwalil ta dzisiejsza pie, ze taka dobra jej wyszla. A tato jak wraca z pracy to tylko szuka po kuchni czegos takiego, taki z niego lasuch.

Wiec, pie byla z okazji dnia pi.

A dzien liczby pi obchodzi sie dzisiaj bo zaczyna sie ona tak 3,14 czyli marzec 14ty a dalej ciagnie sie w nieskonczonosc. Temat nieskonczonosci spodobal sie chlopcom, jak to ???

Olaf z okazji swieta zamknal sie w pokoju i w nieskonczonosc sluchal Harry Potter, jesli dobrze kojarze jest przy 5tym tomie i jego obsesja jest bliska szalenstwa. Jak wspomnialam glownie przebywa w swoim pokoju i tak bedzie az skoncza mu sie plyty, 5 tom ma ich 20?, czasami wybiegnie zeby sie podzielic czyms super ciekawym i szybko biegnie z powrotem zatrzaskujac za soba drzwi.

Emil moglby w nieskonczonosc mnie prosic zebym mu pozwolila na czyms grac.

A Olivia, nic nowego, moglaby w nieskonczonosc czytac.

Ach jeszcze Piotrek, jesli chodzi o niego to nieschodzilby z podworka.

Troche sie bawilismy z ta wielka niewymierna liczba, bardziej w celu poznania jej atrakcyjnosci niz funkcyjnosci jak na razie. W sieci pomyslow jest nieskonczenie ;) wiele, wiec mielismy z czego wybierac. Troche jej sie przyjrzelismy, troche porysowalismy.

Ja to moglabym tak w nieskonczonosc, ale dzieci mialy juz dosc!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz