czwartek, 27 maja 2010

Pierwsze proby w czytaniu

Oliwka z moja minimalna pomoca przeczytala oto taki tekst z "Elementarza":



Zdazyly jej sie male literowki np kto przeczytala kot, ale ogolnie swietnie sobie poradzila jak na pierwszy raz. Gratulacje!

wtorek, 25 maja 2010

Pierwsza truskawka....


....pierwsze spotkanie, pierwszy kes, pierwszy smak
hm.... pierwszy zawod.
Lekcja zycia, nie wszystko zlote co swieci. Ale ta truskawka byla naprawde PYSZNA!!!

nie chce byc dorosla




" Nie chce byc dorosla bo nie chce miec tyle obowiazkow co ty. "



Olivii zostal jeden dzien w przedszkolu.
Olivia jest bardzo smutna. Ms.Suzanne nie bedzie jej nauczycielka po wakacjach.
Dzisiaj w przedszkolu bylo troche lez. Nie tak dawno zapytala mnie czy mozemy zaprosic pania Suzanne do nas do domu zeby pokazac jej Olivii pokoik i zagrac na komputerze jej ulubiona piosenke "Fireflies". Ms.Suzanne jest zachwycona pomyslem.

piątek, 21 maja 2010

ija!



Ija! Ija! oc! wola Olaf za siostra.
Mama idz!
Mama dom! - tak wola jak jestesmy na dworze i mam isc bo przeszkadzam w jakiejs super zabawie, ktora moze okazac sie zakazana
kosim - kosze
kuje - dziekuje

To sa wybrane ulubione, zaznacze ze nie jedyne, bo ostatnio slyszymy od Olafa duzo.

Dzisiaj podszedl do placzacego w wozku Emilka i pyta go "Co?", slodkie sa takie chwile.

Te mniej slodkie, to np.szturchanie siostry, ostatnich kilka dni troche sie Olivii od brata obrywa, od tak za nic. Siedzi obok niej ogladaja bajke nagle BUCH! w glowe od tak sobie, pozniej w wannie to samo. Mysle ze to taka proba zaczepki, zachety do zabawy, najczesciej w takim momencie gdy nic sie nie dzieje, moze troche kiepski sposob ale dziala bo mama biegnie jak Olivia krzyczy. Ciezko mu jeszcze sie wyrazic co chce wiec nadrabia czynem.

Olivia przewrocila sie na rowerze, Olaf rzuca swoj rower i biegnie ile sil ma do siostry, kuca nad nia i mowi " wstawaj, Ija wstawaj!"



Co robi moja mama?


Z okazji swieta Mamy w przedszkolu panie zapytaly dzieci:
"Co robi twoja mama?"
Oliwka: "bawi sie ze mna"
Zrobilo mi sie milo cieplo.

środa, 12 maja 2010

Bawimy sie w sklep

Zabawa w sklep to nasza ulubiona zabawa. Jedna z niewielu gdzie razem w zgodzie ( no z pewnymi wyjatkami ) Olivia i Olaf sie naprawde bawia razem. Specjalnie w tym celu mamy odlozona niezla kolekcje pustych pudelek po roznych rzeczach, ktore sluza jako towar w sklepie. Olaf jest dostawca. Przywozi swoja duza ciezarowka towar do sklepu, gdzie towar jest wyladowywany i ukladany na polkach. Przyklejamy ceny ( na razie wszystko kosztuje $1, $2, $4 ach co za czasy..). Dzisiaj Oliwka zrobila znak sklepu, nasz nazywa sie Target :))



Oliwka swietnie poradzila sobie z logo wspomnianego sklepu, hm jakos mnie to szczegolnie nie dziwi. Mamy tez znak OPEN i CLOSED, ktorego wieszanie i przewieszanie przynosi prawie najwiecej zabawy. Kazdy ma swoja kolej w odgrywaniu roli sprzedawcy albo kupujacego. Wszystko trwa chwile, fajnie jest byc kupujacym bo pcha sie koszyk z zakupami, z ktorego jestem super dumna bo zabawkowy w sklepie kosztuje ponad $20, moj to wuzek z wlozonym koszykiem wiklinowym. Zakupy przebiegaja ekspresowo, pozniej wszystko jak w sklepie wyjmowane jest na tasme u nas stol i nabijane na kase poczym wrzucane do reklamowki ( to tez jest ulubiona czesc zabawy). Tutaj tez przebiega krotka rozmowa sprzedajacego z kupujacym, dowiaduje sie ze klientka bedzie miala dziecko za 10 dni! Olaf czesto kontroluje kase, co widze ze martwi Olivie, dorzuca jej tez produkty do koszyka.
Olivia ma placic, mowie jej $200 (cos chyba Olaf nawybijal na kasie extra), ona zaglada do portfela i mowi mam 5 zl i jakies monety. Ladne rzeczy.
I tak mija wieczor, pora zamknac sklep. Potrzebuje wiecej pudelek.

wtorek, 11 maja 2010

dalej o przyszlosci rozmyslan kilka

Mamusiu nie chce byc dorosla, nigdy!

Dlaczego??

Bo kocham cie tak bardzo i nie chce kiedys byc bez ciebie.

*********************************************

I o mezu, wiec slubu nie bedzie, bo mezem bedzie Olaf, wiec mamusiu slub niepotrzebny.

Oto lista obowiazkow mamy..

1. Wlaczac radio dla dzieci na komputerze.
2. Dawac nam lody.
3. Bawic sie z nami.

Jakie to moje zycie latwe jest ;)

środa, 5 maja 2010

A w foliaczku wszystko rosnie

ogrodniczka



nadzieja na slonecznik..nareszcie, po dwoch nieudanych latach



rzodkiewka, jeszcze przed przerwaniem



pierwsza truskawka, ciekawe kto ja zje

Plany na przyszlosc

Olivia ma wszystko zaplanowane i to na powaznie. " Olaf bedzie moim mezem, bo nie chce zeby sobie poszedl " To nowe Olivii zmartwienie, ze kiedys nie bedzie mieszkala razem z bratem. Miala przy tym taka smutna minke. Kochana siostra.

Tak bardzo bym chciala
zebys zawsze tak siedziala
i nic nie robila
i bym zawsze zapraszala cie na zabawe.

Olivia

wtorek, 4 maja 2010

Olafek zrobil siku do nocnika


To bardzo niespodziewany sukces. Niespodziewany bo jeszcze wczoraj Olaf nie zgadzal sie nawet na wspominanie o nocniku. Mysle ze sporo tutaj zawdzieczamy Kamyczkowi, bohaterowi ulubionej obecnie ksiazki Olafka, bo Kamyczek podobnie jak nasz chlopczyk uczy sie korzystac z nocnika. Olafek szybko dzieki ksiazce opanowal co z nocniczkiem nie nalezy robic np. wkladac go na glowe :)
Wielkim hitem sa tez majtki z autami i Thomasami odziedziczone po siostrze ( wielki come back! bo siostra tez je chce nosic). Mielismy kilka wypadkow z siku w majtkach, raz nawet zamiast usiasc na nocnik to kazal sobie zalozyc pieluche. Na nocnik usiadl sam gdy nikt nie patrzyl, bawili sie na podworku w basenie. Nagle przybiegla do domu Oliwka z nocnikiem w reku i z wielkim usmiechem, dumna z brata jak z samej siebie oznajmila nowine.
Jestesmy na dobrej drodze.

sobota, 1 maja 2010

Olivia sprzedaje lemoniade

Dzisiaj Olivia zarobila swoje pierwsze pieniadze w zyciu. Przyznala ze ciezka to praca zarabiac pieniadze, a pracowala naprawde ciezko!
Mielismy dzisiaj w naszym sasiedztwie yard sales(podworkowe wyprzedaze?), wiec i my wystawilismy sie w tym roku. Tata probowal namowic Oliwke do wlaczenia sie, ale przeciez Oliwka ma ostatnio wszystko ulubione i ciezko jej sie rozstac z czym kolwiek.
Za to pomysl sprzedawania lemoniady bardzo jej sie spodobal.
Zainwestowalismy w proszek, ustawilismy jej stolik, postawilismy znak:
Lemonade 25 cents. Oliwka narysowala traktor ;)) (?)
Bomba! Oliwka siedziala na swoim krzeselku i pilnowala biznesu. Sama zaczepiala przechodniow pytajac "Do you want some lemonade?". Nabierala lod do kubeczka, nalewala i pilnowala zeby niczego nie zabraklo. Na poczatku bylo male zainteresowanie ale chwile pozniej trzeba bylo dorabiac wiecej.
Oliwka zarobila $25! Ale najbardziej bezcenny byl usmiech na jej twarzy gdy podchodzili ludzie zeby kupic od niej kubeczek lemoniady. Pracowala naprawde ciezko, to byl goracy dzien, nie chciala nawet zrobic sobie przerwy. Byla bardzo zaangazowana, przez caly ten czas nie znudzila sie ani na chwile.
Olafek pilnowal biznesu, glownie lodu, troche byl jak mala muszka co leci do slodkiego, taki maly intruz tu by zamieszac reka w lodzie a tu by zanurzyc paluszki w dzbanku.
Och, opilismy sie tej lemoniady. Sama kupilam ze cztery kubki. To byl idealny dzien na lemoniade.






Wieczorem, tata rozpalil ognisko. Pieklismy pianki, Oliwka nalegala: zaspiewajmy ta piosenke o ognisku.
Dzisiaj czulam sie jak na wakacjach.
Lubie te cieple letnie dni, gdy nigdzie sie nie spieszymy, z tata w domu, dzieciaki na podworku, lody, chlapanie w wodzie, dlubanie w ogrodku, siedzenie na kocu ach lato moglobys juz zostac.