czwartek, 8 marca 2007

Buziaki

Pamietam te pierwsze twoje usmiechy przez sen, nie wazne ze nieswiadome, dla mnie znaczyly wszystko. Tak wyglada moje dziecko jak jest szczesliwe i jeszcze troche a bedzie sie usmiechac na moj widok. Pozniej nie wiadomo kiedy zaczely sie sypac usmiechy, czy jest cos piekniejszego od rozesmianego dziecka?? Teraz usmiechom towarzysza minki roznego rodzaju, pomarszczony nos, przymrozone oczy, jest tez minka Zoe to dla tych co znaja Elmo z Ulicy Sezamkowej.
A teraz sypia sie buziaki. Najczesciej bierzesz nas z zaskoczenia, wysuwasz dziubka w ofercie buziaka od tak. Siedzisz w koszyku na zakupach - buziak, w trakcie jedzenia - buziak, przy przewijaniu - buziak. Sa tez buziaki na Dzien dobry (gdy chcesz nas obudzic) i na Dobranoc (bo nie chcesz isc spac i kombinujesz co by tu jeszcze zrobic). Buziaki jak mama ma mine nie ciekawa bo Oliwka nie chce jesc, albo isc spac. Zawsze jestes bardzo sprawiedliwa. Jak jeden dostanie buziaka to i tego z boku tez trzeba obdarowac. Kiedys nawet krzeslo dostalo buziaka. Buziaka dostala babcia gdy jej zdjecie lezalo na podlodze. "Love is in the air!"
Przytulanie to tak 70% twojego dnia. Reszta to spanie, 2% jedzenie, zabawa (choc i wtedy tez sie przytulasz). Cieszymy sie ze jestes taka calusna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz