niedziela, 29 kwietnia 2007

Szybkie wyjasnienie co do bye bye, hi i salsa

No wiec zanim mnie rodzina w Polsce zaatakuje spiesze z wyjasnieniami.
Mama i Tata mowia do Olivii po Polsku. Tylko i wylacznie po Polsku.
"Reszta" (cale szczescie reszta nie rozumie po Polsku bo by mnie za te 'reszte"...) mowi do Olivii po angielsku. Oprocz mamy i taty po Polsku mowia sasiedzi, sasiadow pies, radio RMF, babcia z komputera, kolezanka Zosia (hm Zosia po Polsku za wiele tez jeszcze nie mowi) noi garstka Polonii jaka tu znamy i lubimy. No wiec nacisku na wybor corci pierwszych slowek jako tako to my nie mielismy. Ale co jej sie dziwic?? Co prosciej wymowic "haj, baj" czy CZESC albo DZIADZIO nad ktorym aktualnie pracujemy ;)) Nalezy tez na obrone wspomniec ze i HI i BYE Oliwia slyszy tak czesto jak np "mama" i "tata" bo tutaj wszyscy na okraglo albo "hi" albo "bye" Salsa nauczyla sie od kolegi. Ktory salse jadl i tak se przy tym wykrzykiwal "salsa salsa!". Olivii bardzo sie to slowko nadalo. Musi byc nietrudne do wypowiedzenia i interesujaco brzmiec. No skoro dwojka poczatkujacych tak chetnie nim operuje!
Ciekawe co uslyszymy nastepne.

2 komentarze:

  1. Moje drogie (moi drodzy Artek jesli czytasz)! Musze Wam tu opowiedziec co ta Zosia mowi bo ostatnio coraz wiecej - daj, nos, pety( skarpety) but, mama, tata, baba, Asia(!!!), auto, papa..ostro rywalizujemy z Danem kto ja wiecej nauczy, ja po polsku czy on po angielsku( zartuje oczywiscie)...jak mi sie cos wiecej przypomni z BOGATEGO reperyaru slowek polskich u Zosi to oczywiscie dopisze, usciski!
    M&Z

    OdpowiedzUsuń