Takie wyjatkowe bo z babcia. Babcia miala nielatwe zadanie do zrobienia, tort auto!
Wyszedl piekny kolorowy a smakowal! Pyszny!
Przyjecie troszke wyprzedzilo prawdziwy dzien urodzin, ale to dlatego ze jeszcze jeden bardzo wazny gosc do nas przyjechal - Zosia Kurylowicz z rodzina. Goscie przyjechali tak naprawde na jeszcze jedno wazne wydarzenie i przy okazji wyprawilismy Olafowi urodziny bo bez Zosi by sie przeciez nie obeszlo.
Dzien zaczal sie odswietnie. Olaf dostal od taty pod poduszka czekoladowego Mikolaja, bo to przeciez jego swiety. Po sniadaniu poszlismy na plac zabaw do rzeki ale najpierw musieliscie sie wytrabic, mieliscie trabic w drodze na plac zabaw ale juz wam sie odechcialo po tym co natrabiliscie sie w domu.
Urodziny zaczelismy od sto lat i tortu. Na stole stala budowla z klockow lego wykonana przez babcie i Olafa, ktorej od jakiegos czasu Olaf nie pozwala nikomu ruszac. Pieknie zdobila stol. Podobaly mu sie tez ludziki lego ktore trzymaly transparent z napisem "Happy Birthday OLaf".
Olaf zamarzyl sobie deskorolke, mowil o niej juz jakis czas i cwiczyl na hustawce na stojaco, mowil ze do deski cwiczy
Powiedzial tez, ze marzy o piniacie. Nigdy mi sie piniata nie podobala, do momentu jak uslyszalam ze moje dziecko o niej marzy :). Takie latwe marzenie do spelnienia. Taki latwy projekt dla tatusiow do zrobienia.
A w piniacie laski choinkowe, krowki, czekoladki...
A taki plakat zrobila Olivia z tatem poznym wieczorem dzien przed.


