wtorek, 22 lipca 2014

pozdrowienia z Waszyngtonu


Bylismy na wycieczce.
Fajnie miec znajomych w takich fajnych miejscach.
Mozna pozwiedzac i nie dbac o nocleg ;)
Zapraszamy do Baltimore.

Ugoscil nas Danny, bo Madzia z dziecmi w Polsce.
Brakowalo nam ich.
Mieszkaja w pieknym miescie.
Trzeba nam czesciej na takie wyjazdy.

W niedziele pojechalismy do Natural History Museum i bylo fajnie do poki nie bylo baaaardzo duzo ludzi.
Jechalismy metrem, ktore najpierw trzeba bylo znalezc i mapy sa wszedzie i znaki ale dla kogos kto ma slaba orientacje nie wiele to daje, poszlismy w przeciwnym kierunku ale bardzo sympatyczny pan, ktory okazalo sie uwielbia polska kielbase z naszego baltimorowskiego sklepu i jadl ja nawet dzisiaj na sniadanie , z checia nas podprowadzil a dzieciom spacer sie podobal.

Zabraklo dobrych lodow, trzeba bylo zjesc byle jakie.

A w sobote bylismy na Cmentarzu Narodowym poleglych zolnierzy. I wszystkim podobala sie zmiana warty.


Moi zolnierze, duzo bylo o zolnierzach.


Grob Nieznanego Zolnierza.