poniedziałek, 6 października 2008

On ma 10 m-cy??




Tak sie wszyscy wkolo dziwia. Bo nasz 10 miesieczny syn sobie naprawde swietnie radzi jak na swoj wiek. Zacznie chyba od biegania, bo trzymany za rece nogi mu sie tak spiesza ze biegna tuz przed nim. Chodzi prowadzony za jedna reke, i coraz czesciej sam stoi bez podpierania sie. Mowimy o nim ze jest samodzielny ;) bo nie trzeba go zabawiac. Prawdziwy z niego chlopak. Jak tylko uslyszy jakas maszyne w kuchni to biegnie na czterech ile tylko ma sil i robi "Wwwwww wwww!" i podnosi raczke do gory. "Olafku, gdzie jest maszyna?" zapytany pokazuje w kierunku miksera w kuchni, to jego ulubiony przedmiot w domu. "Olafku, daj.. " poproszony szybko daje co ma pod reka. Ulubiona zabawa to w Boo! (Bu!) a najlepiej to z siotra. Oliwka zaslania twarz rekami i odlicza " one two three.. Boo!" strasznie smieszne!
Gdy slyszy muzyke to wesolo podryga na kolankach, a gdy nic nie gra to pokazuje raczka na radio i sie domaga zeby wlaczyc. Najlepsze zabawki to Olivii, szczegolnie kuchnia. Jest bardzo szybki, wszystko jest robione w pospiechu, czasami nawet nie zapiszczy jak sie uderzy czy przewroci. Ale przy tej jego meskiej "twardosci" jest nieslychanym pieszczoszkiem i bardzo lubi sie przytulic. Czekamy na pierwsze kroki, moze ci sie uda Olafku przed babci wyjazdem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz