czwartek, 6 listopada 2008

No to mamy miesiac do roczku!

A mi sie caly czas wydaje ze Olafek dopiero sie urodzil, a to juz 11 miesiac.
Jest troche zebow i guzow. Olafek sie wszedzie spieszy wynikiem czego sa slabsze lub gorsze upadki, zdarzaly sie juz i krwawe, na szczescie malo powazne (skaleczone dziaslo lub jezyk w skutek upadku). Olafek swietnie sobie radzi, dzis wyjal z szafki szklana miske i rozbil ja mamusi w drobny mak. Niezly z niego nerwus, jak ma nerwy to krzyczy np. dzisiaj nie potrafil rozgryzc jaka to zasada jest przy otwieraniu i zamykaniu pudelka, zloscil sie bo jak zamknal to nie potrafil otworzyc. Potrafi zrobic tez niezla scene jak mu cos zabiore lub nie pozwole gdzies pojsc. Pieszczoch z niego straszny. Ostatnio zaczal sie tez tulic do Oliwki. Gdy siostra spi to stoi pod jej drzwiami i pojekuje zeby mu otworzyc. Ulubiona zabawa to wkladanie garnka do garnka (dzisiaj 30 minut!). Poza tym wyszukiwanie na podlodze roznego rodzaju smieci i eksperymentowanie "ile pozuje zanim mnie zlapia". Zaszokowal nas ostatnio jak stanal przy tablicy zlapal krede i narysowal kilka kresek. Mysle strasznie duzo czerpie z obserwowania siostry.
Ostatnio wylaczyl jej telewizor jak ogladala bajke, na co siostra sie GLOSNO sprzeciwila; gdy wlaczylam tv z powrotem dlugo nie czekal zeby zrobic to jeszcze raz, dla niego to super zabawa " za kazdym razem jak to robie siostra krzyczy i biegnie mama, ale fajna zabawa!"
O co chodzi z wyrzucaniem wszystkiego z lozeczka przy zasypianiu? Bo Oliwka tez tak miala. I nie wiem o co chodzi.
Najlepsze co do tej pory skosztowal to lizak i farba.
Jego pierwszy "chodzony" spacer w plenerze byl chyba jego najlepszym dniem jaki przezyl.
Obstawiam ze pierwsze slowo Olaf powie bedzie OLIVIA. Bo chyba slyszalam jak probowal :)
A ta wiewiorka to u nas za oknem. Obiadla nam wszystkie dynie.

Visit www.moblyng.com to make your own!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz