sobota, 27 sierpnia 2011

O was wszystkich slow kilka

Emil urosl nie wiemy kiedy. Taki dorosly ze pije kawe i nie chce smoczka. Smoczka odrzucil bedzie dwa tygodnie bez, bral bral az zaczal go wypluwac i reke mi odpychac jak probowalam mu go wcisnac. A kawa to jego ulubiona uzywka. I naprawde mu smakuje. Kilka razy zrobil siku do ubikacji, bo na nocnik to nawet siadac nie chce. Kiedys jak go rano posadzilam, bo budzi sie z sucha pielucha, to jak zaczal sikac to natwarzy wymalowal mu sie taki piekny usmiech i samozadowolenie, ze jak skonczyl to chcial jeszcze bo wolal "siesie siesie!"
Olaf powinien byc Emil. Bo lata temu madra Astrid Lindgren napisala o nim ksiazke. Ktora zreszta Olaf kocha, szzegolnie znana historie z waza na glowie. Nie dlugo zaczyna przedszkole,to samo co Olivia 2 lata temu, dwa razy w tygodniu na dwie godziny. Troche sie martwie bo wszedzie go pelno i ciezko mu wysiedziec na miejscu i sama nie wiem czy chce i sie cieszy czy przezywa bo jak rozmawiamy o przedszkolu to podekscytowany zmienia temat. Taki kochany z niego urwis, co ma w sobie tyle energii ze w nim kipi i czasami rozladowuje ja na sposoby ktore pakuja go w tarapaty. A czasami czyny te sa tak szybkie ze samego jego zaskakuja. Jego cale cialo jest w ciaglym ruchu, kazda czesc ciala nie ma odpoczynku bo caly czas jest jakos uzywana. Np. Przy jedzeniu Olaf macha noga, reka stuka, glowa buja i usiluje cos mowic z pelna buzia, kiedys nawet z jogurtem ktory nie trafil w rezultacie do brzucha bo nie zdarzyl, sam Olaf byl zaskoczony jogurtowym wodospadem tryskajacym mu z ust.
Olivia czyta. Dzisiaj jakis rekord. 80 stron za jednym razem! A pozniej bylo wiecej i wiecej. Wieczorem poprosilam zeby poczytala Olafowi bo ja musze klasc Emilka spac, tato na aukcji caly dzien jeszcze go nie ma! Slyszalam jak mu czytala i jak sluchal i pytal a ona czytala i jeszcze jedna i jeszcze jedna. Serce sie cieszy z takich chwil.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz