piątek, 14 grudnia 2012

Zycie ach zycie

Jest piekne ponad wszystko. Takie kroche. Takie cenne. Szkoda ze nie widzimy wszystkiego pieknego co nas kazdego dnia spotyka.
Dawno nie czulam sie tak dobrze. Dawno sie tyle nie modlilam. Moja kolezanka wczoraj pochowala swoja delikatna coreczke a pozniej powiedziala mi ze czuje sie wspaniale. WSPANIALE! Oto sila dobrej modlitwy i wiary. Brawo!
Mala Marysia wpadla do nas na chwile, byla miedzy zywymi 11 dni. Pan Bog taki mial wobec niej plan 11 dni. Mama Asia mowi o niej Swieta, bo zrobila rewolucje serc i rzucila na kolana do modlitwy nie jednego. Wczoraj bylam na pogrzebie, ktory byl piekny. Tak piekny. Rodzice Marysi stali nad grobem, serca rozdarte, oczy zmeczone, pelni spokoju i koncentracji, zamyslenia a na twarzach mieli usmiech.

Kochane dzieci otoworzylysci mi oczy na Boga. Od tamtej pory wiecej i wiecej widze jak pracuje przez nasze zycie. Obiecuje wam ze bede uczyla was modlitwy tego jaka jest wazna, potrzebna i ze dziala!

Zycie jest jak rozrzucona ukladanka. Cale zycie ja skladamy, znajdujemy rozne puzzle w roznych czasami przypadkowych miejscach i nie wiemy gdzie je dac i czy one w ogole sa od tej ukladanki czy innej...
Poznym latem brat Marysi znalazl w lesie krzyzyk, piekny, stary z drzewa. Dlaczego on go znalazl?? Wczoraj krzyzyk oddal siostrze. Ten krzyzyk byl czescia ich ukladanki, czescia planu Bozego. Chcialabym miec zdjecie tego krzyzyka zeby wam go pokazac, wygladal jakby ktos go bardzo uzywal, wymodlony krzyzyk. Trafil w rece tych w potrzebie a teraz trzyma go Marysia.

Smutne chwile jak ta chwytaja za serce i sciskaja tak mocno. Zal zal zal.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz