poniedziałek, 22 lutego 2016

jak sie zbiera syrop klonowy

Temat  nie do wyczerpania.
Luty, miesiac na zbieranie syropu klonowego.
W zaprzyjaznionym nam parku, mieli warsztaty pouczajace jak to sie wlasciwie robi.

Wycieczka w las, Olivia dumnie ochotniczo niosla wiadro, razem z pania i innymi zainteresowanymi szukalismy drzewa.

Olaf nie cierpi blota. A bloto bylo, jeszcze jakie wiec mu troche spacer psulo.

Piotrek chetnie sie wyrywal w bloto.

A Emil z tata nawet sie nie odwazyli ;) poszli na wystawe przyczep kempingowych.

A sok pomalu do wiaderek kapal. Dowiadujemy sie ze do syropu nadaja sie soki nie tylko z drzew klonowych, ale rowniez z orzecha czarnego! ktorego mamy na naszym ogrodzie.Dzieci uwielbiaja sie bawic duzymi orzechami jesienia, nie nadazamy ze zbieraniem ich jak leca. Nabralismy sporo checi na takie wiaderko z naszego ogrodka. Moze nakapie zeby starczylo do jednego sniadania? Na zrobienie 1 galonu syropu trzeba 49 galonow soku.


Wlasnie teraz na przedwiosniu jest idealny moment na zbieranie sokow z drzew.


Przedwiosnie jak to cieplo brzmi.



spotkalismy pszczolke! to dopiero oznaka na wiosne :)


Kazdy skosztowal kapiacego soku prosto z kranika, a pozniej ugotowanego syropu a takze cukierkow.

Duzo trzeba ludzkiego mozolu dla przygotowania takiego syropu. Nic dziwnego ze kosztuje jak zloto :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz