środa, 16 marca 2011

Najslodsza tecza na swiecie

Olivia uczy sie w przedszkolu o swiecie Sw.Patryka. To takie wiosenne swieto pelne legend i przypowiesci. Tecza i czterolistna koniczyna ladnie zdobia ten dzien. Olivii szczegolnie spodobala sie legenda o skrzacie co pilnie strzeze garnka pelnego zlota na koncu teczy, sama chcialaby byc takim skrzatem:
"Mamusiu czy mozesz mi uszyc takie zielone ubranko z rozowa konieczynka, bo chcialabym sie w takiego skrzata czasami pobawic?"

Tymczasem, mama i Olaf przystapili do teczy, dla Olafa okazalo sie to smacznym bardziej niz zajmujacym zajeciem. Oto skonczona tecza Olafa, ktora tak naprawde skonczyla w brzuchu autora :), Olaf poprosil o mleko.




A oto tecza Olivii. Kazdy kolor byl mocno kosztowany.





Fruit Loops to taki rarytas. Dzieci kochaja fruit loops. U nas kwalifikuja sie jako deser ;)



Happy St.Patrick's Day!

A Olivia mnie dzisiaj spytala czy pojde z nia kiedys w strone slonca.
Tak, pojde, bardzo chetnie.

A Olaf zapytal czy moze "popachnic" kawe.
Bardzo lubi wachac kawe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz