piątek, 11 marca 2011

Zzzimno

Moje dzieci bez wyjscia na zewnatrz zyc nie potrafia. Wczoraj lalo jak nigdy, Olivia troche zmokla ;), najpierw z parasolem a pozniej nie czula ze na nia pada.




Dzisiaj na podworko wyciagnal mnie Emil, widzac ze rodzenstwo bawi sie na zewnatrz stal przy drzwiach z przyklejonym nosem i jasno wyrazal chec dolaczenia do nich. Bylo zimno ale fajnie.



I taka mila scenka.
Emil potrzebuje pomocy przy zejsciu.
Olivia spieszy z pomoca.
Olaf oczywiscie tez chce pomoc.



Konczy sie upadkiem, ale i tak jest fajnie, przeciez siostra mnie trzyma!



Odchodze z taaka dumna mina.



Szczescia trzy:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz