Jeszcze kilka wspomnien z ubieglych kilku miesiecy.
Przegladajac zdjecia uswiadamiam sobie jakie piekne chwile czasami zupelnie nieoczekiwanie nas spotykaja.
Takie szczescie je przezywac.
Oto te o ktorych nie pisalam bo czas uciekl gdzies.
Byla wycieczka do Hershey Park, Pennsylvania. Lunapark, tyle wrazen. Najpierw trzeba bylo sie zmierzyc kto na co moze pojsc.
Dutch Wonderland, PA
Olivia brala udzial w polkoloniach przy naszym Kosciele. Tutaj dzien smiesznych kapeluszy.
Byly 6te urodziny Luisy. Pamietam jak dekorowalam tort przed sniadaniem i bylam otoczona najlepszymi jurrorami i mialam taki doping (nasi plus Adam i Zosia)
Sto lat Luisa!
Super fajne przyjecie, bardzo praktyczne bo kilka fajnych okolicznosci obchodzilismy w jednym dniu. Nasz pierwszy rok, jakze udany na nowym; nasza 10ta rocznica slubu brawo! brawo!; urodziny taty sto lat sto lat! Tato jak zwykle mial dla nas wiele niespodzianek naszykowanych. Jedna z nich jest na zdjeciu! Ale goscie byli najlepsza niespodzianka!
A z okazji rocznicy udalo nam sie wyskoczyc na sushi bo mielismy Basie i Sebastiana, pozno juz bylo 9?? mi sie juz nie chcialo bo przysnelam z Emilkiem.
Ale dobrze ze poszlam bo czekaly znowu niespodzianki. Pierwszy raz jechalam alcamino i mielismy otwarte szyby i pamietam ten wiatr i ta cisze, ktora byla piekna w tym momencie. A na miejscu, Artek wyjal zza siedzenia maja 10 letnia suknie slubna! to dopiero niespodzianka bo przeciez powinna byc w POlsce! Wspanialy wieczor.
to my, 10 lat po.
to nasze najlepsze aktualne zdjecia...
naprawde Fotograf mogl sie bardziej postarac ;) (Basia szszsss..)
Renesansowy Festival.
Sztuczki z udzialem dzieci, bomba!
Jeszcze wspomnienie wakacyjnego jedzonka!
Bardzo pracochlonne ale warte poswiecenia jagodzianki z serem. Wow!
A w Wegmans byly jagodki nasze polskie...
musialam zrobic pierogi
ale byli tacy co woleli z truskawkami (??)
I to by bylo na tyle lato.












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz