niedziela, 4 listopada 2012

weekend

Weekendy sa fajne bo mamy tate w domu, to nawet Emil wie bo nauczyl sie pytac od rodzenstwa czy dzisiaj jest weekend?

Z sobotami to jest roznie, wiec jak tylko sobota nadchodzi to wszyscy chca wiedziec czy tata zostaje czy idzie?

Ubieglej soboty, Olaf mial tate tylko dla siebie i robili razem rozne rzeczy, wiem ze byli razem u taty w warsztacie i zrobili Olafowi podworkowy stolik do majsterkowania. Teraz byla kolej na Olivie i tato bardzo chcial ja zabrac do kina na Hotel Transylvania, do kina nie poszli bo Olivia nie chciala ale byli razem na pizzy i byl tez deser. Ale najwiekszym hitem sa klipsy od taty. Razem w Claire's kupili az 5 par!
Tato przyslal mi zdjecie Olivii na ktorym wyglada jakby miala kolczyki, ale ja juz znam te jego zarciki.



Byliscie tez z babcia na placu zabaw, wszyscy! Chyba was nie bylo kolo 3 godzin a i tak nie chcieliscie wracac, a bylo zimno.

W niedziele rano sie ostatnio spieszymy . Zaczela sie Olivii religia na 9 rano. Wiec wszyscy jedziemy do Kosciola a Olivia na religie przy Kosciele.

A popoludniu pojechalismy malowac nasz odswietny talerz. Kazdy cos na nim namalowal i bedziemy go tylko uzywac w te szczegolne dni. To bedzie taki jeden jedyny talerz dla tej jedynej osoby w ten jedyny dzien.

A na zakonczenie Olivii zuchowska zbiorka czyli girls scouts. Dzisiaj byla pierwszy raz, dzisiaj byli mianowani na zuchy. Bedzie jej sie podobalo.

A wracajac tato zapytal czy wylaczylam na gazie ziemniaki. JA?! nie nie wylaczylam!!!!
Spalil sie garnek tylko. W domu pelno dymu.

Zaczynamy nasze dziekczynne drzewko, na moim pierwszym listku jestem wdzieczna za to ze spalil sie tylko garnek. Bardzo, bardzo mnie ta wiadomosc ucieszyla, to tylko garnek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz