o tym co wymysla trzy male glowy, gdzie pobiegna trzy pary nog i co potrafi zrobic szesc malych rak.
środa, 28 listopada 2012
Swieta Dziekczynienia 2012
na oknie listki zeszloroczne, fajnie bylo rano odczytac za co bylismy wdzieczni rok temu...
Swieta Dziekczynienia mamy juz za nami. Emil ciagle pyta przy roznych posilkach czy to Thanksgiving? albo czy moge zrobic Thanksgiving. Wiec chyba mu sie podobalo.
Rano ogladaliscie jak Kubus Puchatek i jego przyjaciele spedzali Thanksgiving a pozniej coroczna parade Macy's w TV, Olivia zalozyla czepek i fartuszek pielgrzymki z ubieglego roku i pozostala w nim wiernie przez reszte dnia, chlopcy mieli ubiegloroczne czapki pielgrzymow ale nie ma zdjecia?!
Mielismy piekna pogode. Babcia i Olivia poszly na spacer w poszukiwaniu zwiastunow Swieta owego. Przygotowalam im nie zla liste i dosc dlugo ich nie bylo, juz sie zastanawialam czy troche nie za trudna ta lista bo pewnie musialy znalezc wszystko...ale obydwie kochaja spacery, wrocily rozspiewane z cala lista odchaczona!
A mialy znalezc miedzy innymi: rodzine grajaca w football, psa albo kota, ozdoby indyka i pielgrzyma, inne spacerujace rodziny, 6 albo wiecej zaparkowanych aut pod jednym domem, sterte lisci.
Olaf wolal zostac i pomagac w przygotowaniach, bardzo chcial kroic i tak skroil pyszna owocowa salatke ktora swietnie uzupelniala swiateczny stol.
Olivia wyciagnela z domu stare przescieradlo ktore mialo byc zaglem statku Mayflower, ktorym przyplyneli pielgrzymi dawno dawno temu. Po jakims czasie powstala z zagla flaga pieknie ozdobiona symbolami tego dnia.
Emil z zasuszonych ziarenek kukurydzy wykleil piekny obrazek przedstawiajacy kolbe kukurydzy.
A moja ulubiona czesc dnia to robienie drozdzowych rogalikow, ktore w roku ubieglym cieszyly sie takim powodzeniem ze chyba beda pojawiac sie na stole kazdego roku.
A oprocz tego ze swietnie smakuja bardzo wszyscy lubia zabawe jaka im towarzyszy.
Pomysl jest taki ze kazdy ma napisac za co jest wdzieczny na malutkiej karteczce, ktora nastepnie jest zawijana w rogaliku i tak rogaliki sie pieka az sa piekne i zlote. Nastepnie przy kolacji, kazdy wybiera po jednym rogaliku i znajduje ukryte w nim slowa i odgaduje czyje one sa. Olivia bardzo zawijala tego roku i byla wdzieczna za kazdego z osobna, Emil tez wymienil wszystkich, Olaf za Swieta Bozego Narodzenia i za to ze tato bedzie na nie w domu :) (uwielbiam jego pomysly), ja za moja mame z nami przy tym stole, tato za wszystkich przy stole a babcia? babcia napisala tak duzo i na dodatek z dwoch stron ze sie tusz dlugopisu rozmazal i nic sie nie dalo odczytac wiec zalozmy ze chodzilo o obfitosc :).
Ale zanim do stolu zasiedlismy, zrobilo sie ciemno i tato wpadl na swietny pomysl i rozpalil na dworze ognicho. Co wiecej pozwolil wam zapalac koncowki dlugich kijow w ogniu i patrzec jak na chlodnym powietrzu ogien na nich sam gasnal. Wolaliscie ze macie pochodnie. To byl piekny dzien i wieczor prowadzacy do kolacji po ktorej kazdy cos zaspiewal albo recytowal do mikrofonu najlepiej jak potrafil, tato zasnal na kanapie, ogien w kominku zaczal dogasac i dzien pelen milych chwil dobiegal konca.
Olaf znalazl karteczke w rogaliku, bardzo mu sie podobalo, mysli ze ta jest jego, bardzo chcial wybrac rogalika ze swoja wlasna.
babcia ulozyla indyka do zdjecia zeby sie ladnie prezentowal, bo z drugiej strony byl juz zjedzony
Dziekuje za wspomnienia.
A tegoroczne drzewko dziekczynne bylo pelne pomyslow za co chcemy dziekowac :
za dmuchawce, za kosciol, za chlopcow chrzest, za ksiazki (kto zgadnie czyje to?), za znalezione pieniadze na ulicy(Olaf :), za urodziny (Olaf), za to ze oszczedzil nas huragan, za to ze sklepy mamy blisko i plac zabaw (Olaf), za wspolne chwile, za las (Olaf), za zdrowie, ...za Jezusa (Olivia).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz