wtorek, 5 czerwca 2012

Lato i wakacyjne zmiany i plany



U nas szkola sie nie konczy.
Bo uczymy sie caly czas.
A wakacje nie zaczynaja.
Bo u nas jest zawsze jak na wakacjach :).

Ale planow mamy wiele. Razem planowalismy co chcielibysmy tego lata zrobic.  Pragnienia dzieci kosztuja grosze i tak latwo im je dac, oto lista:

wieczorne spacery w pizamach
lapanie swietlikow
ognisko
lemoniada
lody
wesole miasteczko
kemping

Mama podpowiedziala troche ambitniejsze cele, zatwierdzone radosnymi okrzykami, miedzy innymi
wycieczki do Baltimore nie samochodem tylko transportem publicznym.  Poza tym bedziemy cwiczyc jazde na rowerach. Bede tez szukala czterolistnej konieczyny :) jak bylam mala caly czas je znajdywalam.
Planujemy wyjazd do NY na caly tydzien! Odwiedzimy tez przyjaciol w DC, moze tez nas kiedys wezma na dluzej?:) A we wrzesniu marzy nam sie wyjazd do Ocracoke Island w Poludniowej Karolinie.

Chcemy duzo przeczytac. Olivia czyta po angielsku szybciej niz ja. Serio. Czytamy razem. Staram sie zebysmy mimo tego ze potrafi i chce sama czytali razem glosno. wiec czasami czytamy na zmiane. Wczoraj gdy czytala swoja czesc ja czytalam to samo w myslach, wyprzedzila mnie bez dwoch zdan...




Zrobilismy tez sobie taki sloik z pomyslami na wypadek jakby nam pomyslow zabraklo. Np. napisac list do kogos fajnego, poukladac puzzle, zagrac w gre, powycierac kurze, powyrywac chwasty, pojsc na paczki, zrobic salatke owocowa itp itd.

Niestety tego lata ponownie nie uda nam sie spedzic wakacji w Polsce. Ale sobie to kiedys odbijemy. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz