poniedziałek, 26 marca 2012



Tak rzegnacie tate co ranka, najpierw kilka skokow z rozbiegu z porzegnalnym usciskiem a pozniej ile sil do okna i przekrzykujecie sie wzajemnie "pa pa! tato!" i przesylacie mu jeszcze wiecej usciskow. Przez te porzegnalne rytualne buziaki i nie tylko czasami robi sie nerwowo, wyglada to zupelnie tak jakbyscie mysleli ze nie porzegnaliscie sie wystarczajaco dobrze. I nie chodzi tylko o rozstania z tatem ale tez przed spaniem nocnym gdy mowicie dobranoc Emilowi, albo przed Olivii gimnastyka. A moze ktos dal buziaka za duzo albo za malo, a jak ktos nie chce dac buziaka (Emil) to juz w ogole lepiej zeby dal.

Emil jak tylko wstanie stoi przy drzwiach gotowy do wyjscia na podworko.
8:30 tyle na dworze do zrobienia.


Czapki i rekawiczki wyciagniete tylko dla celow zabawowych, temperatury nadal wysoko dodatnie nawet o 8 rano.

Olivia w welonie i Emil w spodenkach, wszystko spod igly mamy. Spodenki mialy byc Olafa, ale wyszly duzo za male. A wykroj zostawila nam babcie zeszlego lata.


idealne do blota i na ogrodek ;)



lunch





a tutaj jeszcze nasz nature table czyli kacik przyrody

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz