wtorek, 6 marca 2012

Wypadek widelcowy

Dzisiaj przy sniadaniu mial miejsce nie fajny incydent widelcowy. Wszystko trwalo sekunde, tyle co wyszlam z kuchni, za plecami uslyszalam placz i spadajcy widelec na ziemie. Olaf byl przerazony, Emil tez. Cos bylo z tym widelcem bo Emil ma slad miedzy oczami, mala czerwona kropke. Przewinac sie nie da, zeby sprawdzic.. Emil nie powie co sie wydarzylo, ale powiedzial tu brata imie. Olaf wystraszony, po tym jak wpadlam w panike, ze Emil ma dziure na czole i ze moglo byc oko, wygoniony zostal do swojego pokoju. A co sie moglo stac? Pierwsza mysl taka ze Olaf rzucil widelcem w brata nie do konca wydaje sie byc wiarygodna, Olaf widelcem by rzucil ale czy w brata? Inny scenariusz taki ze wkladali widelec w szpare stolu(taka zabawa niezezwalana) i przy wyciaganiu trzeba sie nie zle zaprzec i moze trach i widelec polecial?? A po trzecie Olaf robi rozne akrobacje przy stole, nie raz spadl z krzesla wiec przy innych okolicznosciach z widelcem w reku moglo by dojsc do wypadku owszem, ale przy sniadaniu jest spokojny jak na Olafa a dzisiaj zanim wyszlam z kuchni to on ostrzegal brata zeby nie wkladal widelca w szpare. Szczescie ze nie oko. Szkoda ze sie stalo. Szkoda ze nie potrafie byc opanowana i w kupie gdy cos sie tak dzieje. Bo czy slusznie wyladowalam na starszym zlosc?
Dobrze, ze dzien toczy sie dalej po swoim torze i rozne okolicznosci zalagodzaja to co dzialo sie wczesniej. Rozstanie w przedszkolu ze lzami, trzymales sie mnie mocno, trzymasz mnie tak az pozwolisz mi pojsc. Ciezko sie rozstac po tym co sie stalo. Pozniej okazuje sie ze miales swoj najlepszy dzien w przedszkolu, podniosles nawet reke i powiedziales cos o autach z filmu Cars bo dzisiaj w przedszkolu bylo o autach, pani opowiadala mi ze byles przy tym taki szczesliwy i rozesmiany. Dostalam tez od ciebie kamyczek w ksztalcie serca, ktore mam juz w mojej kolekcji trzy od ciebie.
Bo tak naprawde to masz miekkie serce Olaf. Czasami widze jak bardzo chcesz zrobic cos tak jak trzeba czyli dobrze i ladnie ale ta druga twoja polowa podpowiada ci inaczej i bija sie w tobie te twoje dwie strony. Widze ze nie jest to latwe dla ciebie tez.
Ale dobrze ze na koniec dnia incydent z widelcem jest juz odlegla przeszloscia. Moze kazdy cos sie z niego nauczyl?


Kwiatek od Olafa. Piekne te jego kwiaty. Maja takie duze srodki i male platki, zawsze takie same.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz