Skoro nie potrafi sie sama nauczyc latac, ani my nie jestesmy jej w stanie pomoc, zdecydowala ze zwruci sie ze swoim odwiecznym marzeniem do samej Tinker Bell, bo ktoz inny bedzie sie lepiej znal na lataniu.
Pomysl to nie nowy, bo slyszalam juz o nim jakis czas temu, ale po obejrzeniu filmu o Tinker Bell i nie wiem juz ktorym przesluchaniu CD zdecydowalas ze napiszesz do niej list.
Wszystko zaplanowalas, ksztalt listu, kolor i co ma byc napisane.
Tinker Bell please come to Olivia's house.
Dalej napisany jest dokladny adres i wyjasnienie:
I really want to fly, not like Lisy, I want to fly with wings.
To juz Tinker Bell w tym glowa jak ona to zrobi.
List zostal wyslany, wiatr mial go zaniesc do krainy elfow.
Olivia bardzo przezywala czy Tinker Bell ja znajdzie w jej lozeczku. Bo podejrzewa ze stanie sie to w nocy, moze we snie? Przykryla sie wiec swoim kocykiem z TB, zeby nie pomylila jej z Olafem i nawet zapowiedziala jednej nocy ze dzisiaj do nas nie przyjdzie bo czeka na TB.
Czekamy wiec. Na razie spadl snieg, wiec kraina elfow jest zasypana z cala pewnoscia. Mysle ze Tinker Bell cos wymysli. Trzeba tylko wierzyc w bajke.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz