Jesli tak mam sie smiac caly rok jak sie smialam w Sylwestrowa noc, to zapowiada sie radosny 2011. Zeby tylko.
Sylwestrowy weekend spedzilismy w Deleware, Bethany Beach. Olivia bardzo chciala wiedziec na ile nocy jedziemy bo dla niej nocowanie poza domem to glowna atrakcja takich wyjazdow. 3 noce w bardzo przestrzennym, pieknym domu wakacyjnym wystarczylo nam wszystkim zeby ruszyc w nowy rok, bo byl to odpoczynek udany. Miejsce znamy z wczesniejszych wyjazdow wiosennych w towarzystwie rodziny Baratek, bardzo milo wspominanych. Ach ta plaza... Dzieci myslaly ze bedzie na plazy goraco i bedziemy sie kapac. A tu snieg. Do konca nie wiedzielismy jak sie przygotowac na ta plaze, lezy na niej snieg czy nie?? Sniegu na plazy nie bylo, ale wszedzie indziej byl.
Olaf szybko z plazy zrezygnowal, fale, szum, nie dla niego, nie jeszcze. OLiwka poczatkowo do brzegu podejsc nie chciala i glosno protestowala ze fal sie boi co szybko brat Olaf podlapal. Ale po chwili bylo juz tak
Oprocz zabawy w ganianego z falami, swietna zabawa bylo wykopywanie dolu w piasku a pozniej zakopywanie sie w nim. Bylas nieugieta przy twoich wiecznych probach nabrania wody do wiaderka, na koniec nie przeszkadzalo ci ze woda podmywa ci nogi.Wiec na plazy bylo ciekawie i bardzo zimno ale trzeba bylo to powtorzyc bo bylo tak fajnie a pozniej zal ze nie zdazylas sie z plaza pozegnac, ale wrocimy na pewno.
W tym czasie Olafek odsniezal deptak
A pozniej byla zabawa Sylwestrowa. Byly tance, zabawy w pociag i w niedzwiedzia starego i spiacego. Byla galeretka i lody i popcorn. Dla doroslych tata nagotowal krokietow z barszczem i lazanki. Pyszne! A gdy dzieci juz ze starym sie pozegnaly, nie obylo sie bez fajerwerkow - Olivia podrzucala fosforyzowane patyki do gory i to byly te fajerwerki, pora przyszla na zabawe doroslych. Najpierw gralismy w kregle i tenisa na wii i robilo sie smiesznie a pozniej gdy juz polnoc wybila tata rozpoczal nowy rok porywajac mame do tanca i okazalo sie ze musimy chyba pocwiczyc te tance bo wyszlismy z wprawy. A pozniej to byly smiechy, dziewczyny podrygaly i wspominaly rytmy grup boybendowych New Kids, Backstreet Boys, ale rowniez niezastapione lata 80. Ale bezkonkurencyjny okazal sie Sebastian, ktory minal sie z powolaniem bo swietnie mu wychodzila praca choreografa w ktora sie wcielil i bardzo chcial nas nauczyc tanczyc...
A w takim milym gronie pozegnalismy sie ze starym 2010 rokiem.
Zyczymy wszystkim zeby ten nowy byl lepszy albo taki jak ten stary oby nie gorszy, niech sobie kazdy wybierze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz