poniedziałek, 21 maja 2012

18 maj

Tak sobie mysle, ze ja to sie urodzilam w najlepszy dzien w roku :). 18 maj. Bo kto nie chcialby sie urodzic w maju? no kto? :) Happy Birthday Mama! trzy male glowy wisza nademna. A w kuchni plakat HAPPY BIRTHDAY, jeszcze z farby mokry , szybko wymalowany z taty pomoca. No to sluchajcie, trzeba zrobic odswietne sniadanie! - wolam. Jak odswietne to odswietne, Olivia wskakuje w swoja ulubiona sukienke a Olaf prosi mnie o wyprasowanie mu koszuli, w ktorej spedza reszte dnia, i ta koszula na moim synu w moje swieto jest jak prezent urodzinowy. Biore sie za mafiny. Jemy je razem na trawce przed domem, truskawkowe jeszcze cieple, wymazone urodzinowe sniadanie. A pozniej to juz poczciwy dobry dzien , z guzami, lzami, smutkami i chwilami wypelnionymi smiechem i zabawa. A wieczorem tata przyjezdza i szykujecie cos pokryjomu na werandzie i zaraz goni do mnie Olaf i zaprasza na niespodzianke i jest tort z m&msami i sushi i MISKA ach jaka piekna! Miska o ktorej zupelnie przez przypadek Olaf wspomnial nie tak dawno, pieknie wymalowana przez was wszystkich. A na koniec sasiad zaprasza na pokazy petard przed domem, schodza sie sasiedzi i chmara dzieci i nasze dzieci sie pierwszy raz ognii nie boja. I dzien mija i czuje sie swietnie w ten moj dzien.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz