piątek, 11 maja 2012

Maj

Maj lubimy u nas bardzo. Kwiaty, dzien mamy, urodziny moje, cieple dlugie dni, obietnica lata. Ubieglego roku to wlasnie maj przyniosl nam dom. I teraz to wspomnienie radosci i wyczekiwania tez bedzie wracalo do nas zawsze z jego nadejsciem. Pamietam jak przyjechalismy tutaj jednej niedzieli, jeszcze bez kluczy i zerwalam z ogrodu piwonie. To jeszcze nie byly nasze piwonie a tak bardzo chcialam zeby sie udalo. Dzisiaj zakwitly, juz nasze. Mija rok naszej znajomosci z ogrodem. Cztery pory roku przyszly i poszly.
groszki
jest taki kawalek gdzie tato kosiarka nie wjedzie i piekna laka nam sie zrobila i mamy nareszcie dluga konieczyne pamietam z mojego podworka jak zrywalam i ten zapach, a ile czasu zabiera taki wianek jak fajnie jest byc malym i nie miec pojecia czasu......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz