piątek, 11 maja 2012

Spotkanie

Przyjechaly do nas Barratka, albo Magdalena z rodzina inaczej. Tyle wrazen, tyle przezyc bo nie tak dawno w Polsce byli, szczesciarze. Milo bylo posluchac i spotkac sie znowu. Olivia przez caly dzien mowila po angielsku, co chwile prosilam zeby sie przestawila, jakis taki miala dzien, smiesznie bo to raczej Zosia powinna bo i tata tutejszy i w szkole dzieci. Byla piekna goraca pogoda idealna na wodne zabawy. Starsze dziewczyny tanczyly i spiewaly. A pozniej woda w wannie taaaka brudna po calym dniu. I zostali na noc i to jest zawsze najfajniejsze jak goscie moga zostac na noc i jak sie obudzimy a oni dalej sa i trzeba sie uszczypnac czy to prawda ze oni dalej sa!
wspolne posilki, dzieciaki wymienialy sie zartami typu "knock knock", a znaja ich cale mnostwo!
przejazdzki traktorem, ponoc wyjechali tez na ulice!
przed sniadaniem glooodni! Emil ma fajny zestaw pizamowy, gora halloween dol bozonarodzeniowy.
teraz nasza kolej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz