Olivia zna milosc brata do traktorow.
To dla niego specjalnie powstaly te dwa rysunki.
A palac jest dla mamy.
Narysowany w przedszkolu w chwili wolnej.
Ale nie jest to zwykly palac.
Bo palac ma swoja historie.
Miesiac temu to ja narysowalam taki sam palac.
Z trzema wiezami i z brama i z kazdym szczegolem.
Na zajeciach w przedszkolu, przy stole z Oivia i innymi dziewczynkami rysowalysmy.
Eizabeth stlukla kolano przy wejsciu do przedszkola i byla bardzo smutna, spytalam co by chciala zeby jej narysowac, poprosila o palac.
Narysowalam jej palac z dachowkami, z wiezami.. Sydney tez prosi o taki sam i Gabby tez i Olivia tez by chciala taki sam. Niestety nie starcza czasu, obiecuje ze narysuje w domu, o palacu zapominamy.
Miesiac pozniej Olivia wraca do domu z takim oto rysunkiem, ktorego po takim uplywie czasu sama nie potrafilabym narysowac tak akuratnie jeszcze raz.
Bo zgadza sie wszystko, nawet liczba okien.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz