poniedziałek, 21 lutego 2011

Urodziny kolezanki

Piniata! Piniata! dzieci biegna po schodach, nie patrzac przed siebie, "Mamusiu, co to jest piniata, pyta mnie Olivia. "Zaraz zobaczysz". I chwile pozniej doswiadcza lekcji jaka piniata za soba niesie, kto pierwszy ten lepszy i ze czasami trzeba sie lokciami rozpychac. Ale nasza dziewczynka, zasady tej nie zna i konczy sie lzami i jednym cukierkiem w reku. "Te dzieci wcale nie potrafia ustepowac .." padaja slowa wielkiego zalu. No coz, okazalo sie ze nie tylko Olivia byla rozczarowana, ale inne mamy chetnie podzieliy sie cukierkami swoich pociech. Pozniej Jenna wyrwala Olivii fioletowa rozdzke i nie wazne ze na podlodze lezalo srebrnych 10 (pracujemy nad niewaga kolorow, ciezka praca)stalo sie ze obie porzadaly ta jedna jedyna fioletowa. Pozniej jakas dziewczynka powiedziala Olivii ze rysowac nie moze bo nie ma dla niej miejsca, ta sama dziewczynka wyjela sobie cos co do niej nie nalezalo z Olivii woreczka z kolorowankami, zbyt zawile by wyjasniac, ogolnie dziewczynka zlamala Olivii serce i to dwa razy!
Ja bawilam sie swietnie, zgromadzone mamy przedszkolne zaskoczone "obowiazkowym" pozostaniem na przyjeciu wesolo sobie gawedzily a na zartach sie znaja. Poza tym kolezanka Olivii Aleena i jej brat Lucas nauczyli nas grac w "Go Fish" bardzo milo nam uplywal czas.
"Tort zginal!" najlepsza zabawa. Takim okrzykiem mama zaskoczyla nie jednego 5 latka, wszyscy wyruszyli na poszukiwanie odnajdujac po kolei ukryte wskazowki ktore w koncu doprowadzily tabun dzieci do lodowki; przy okazji wlascicielka domu dowiedziala sie ze jej lazienka miesci 20 dzieci, a Sydney zajrzala nawet do wanny za tortem.
Dobrze, ze tort sie znalazl bo tym razem i Olivia mogla go zjesc, jako ze jest na doswiadczalnej diecie jajowej.
Z urodzin wyszlysmy z pieknymi z okularami, koralami i blyszczkiem do ust, ach ten blyszczyk i jeszcze raz trzeba tu achnac zeby oddac mej corki zachwyt nad owym blyszczykiem.
A byly to 5 urodziny Ryan.




A chlopaki w tym czasie objadali sie frytkami domowej roboty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz