Pozostalo nam tylko wspomnienie i zdjecia cale szczescie.
Jakze moglam zapomniec!
Iglo zbudowal tato z pomoca dzieci ktoregos niedzielnego mroznego popoludnia. Cala praca zajela im gdzies 3 godziny i nawet byla uzywana pila! do przecinania kostek. Iglo bylo piekne, nawet mialo okna!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz